Media: Atakując Ukrainę, Putin był pod wpływem jednego z oligarchów. Ujawniono jego nazwisko

Media: Atakując Ukrainę, Putin był pod wpływem jednego z oligarchów. Ujawniono jego nazwisko

Dodano: 7
Prezydent Rosji Władimir Putin
Prezydent Rosji Władimir Putin Źródło: PAP/EPA / Gavriil Grigorov
Według amerykańskich dziennikarzy, to miliarder Jurij Kowalczuk miał wpłynąć na Władimira Putina, aby ten rozpoczął inwazję na Ukrainę.

Rosyjski miliarder Jurij Kowalczuk był jednym z największych zwolenników decyzji prezydenta Rosji Władimira Putina o ataku na Ukrainę. To on rozwinął opinię, że taka wojna mogłaby pokazać Zachodowi siłę Rosji.

Takie ustalenia znalazły się w artykule opublikowanym na łamach "Wall Street Journal".

Wpływy oligarchy

Kowalczuk często spotykał się z Putinem przed rozpoczęciem wojny, a także rozmawiał z nim przez telefon lub za pomocą łącza wideo. Opisując kontakty oligarchy z prezydentem Rosji, gazeta powołuje się na przyjaciela rodziny Kowalczuka, a także byłego pracownika rosyjskiego wywiadu.

Kowalczuk, na którego Zachód nałożył sankcje jeszcze w 2014 roku, jest nie tylko biznesmenem, ale także jednym z największych magnatów medialnych. Jest właścicielem kanałów telewizyjnych, gazet i sieci społecznościowych, które rozpowszechniają prokremlowską propagandę. W obliczu niepowodzeń rosyjskiej wojny na Ukrainie jego media stają się coraz cenniejsze w arsenale Kremla, uważają amerykańscy dziennikarze.

Kanały telewizyjne należące do imperium medialnego Kowalczuka ukryły przed rosyjskim społeczeństwem fakty związane z częściową mobilizacją rezerwistów zarządzoną przez Putina pod koniec września, a także "informowały" o ukraińskiej „brudnej bombie”. Dziennikarze prokremlowskich mediów przewidywali także upadek Stanów Zjednoczonych. Jak twierdzi "WSJ", obecnie z pomocą Kowalczuka, Putin wzmacnia też kontrolę nad internetem.

Rozmowy z Putinem

Według dwóch rozmówców gazety, Putin i Kowalczuk spędzali czasem godziny na rozmowach o narastającym konflikcie z Zachodem i historii Rosji.

Jak zauważa publikacja, powołując się na byłego pracownika rosyjskiego wywiadu, właśnie w trakcie tych rozmów Kowalczuk wyrażał pogląd, że Zachód jest słaby i że nadszedł czas, aby zademonstrować potęgę militarną Rosji poprzez inwazję na Ukrainę.

Czytaj też:
Źródło: Władimir Putin spadł ze schodów w swoim domu
Czytaj też:
Scholz: Możemy wrócić do "ładu pokojowego" z Rosją

Źródło: Wall Street Journal
 7
Czytaj także