Szef CIA William Burns powiedział, że Stany Zjednoczone nie widzą obecnie jednoznacznych dowodów na gotowość Rosji do użycia taktycznej broni jądrowej. – Najprawdopodobniej agresor ma na celu zastraszanie swoją retoryką – powiedział w rozmowie z amerykańską siecią telewizji PBS.
– Myślę, że pobrzękiwanie bronią [nuklearną - przyp. red.] ma na celu zastraszenie. Dziś nie widzimy wyraźnych dowodów na plany użycia taktycznej broni jądrowej – wyjaśnił Burns w rozmowie z dziennikarzem.
Według niego Stany Zjednoczone dały Rosjanom jasno do zrozumienia, jakie poważne zagrożenia niesie za sobą użycie broni jądrowej. Szef CIA dodał, że wpływ na Federację Rosyjską mogą mieć także wypowiedzi światowych przywódców.
– Myślę, że bardzo pomocne było również to, że chiński przywódca Xi Jinping i premier Indii również wyrazili swoje zaniepokojenie użyciem broni nuklearnej. Myślę, że dotyczy to również Rosjan – podsumował Burns.
Nuklearne zagrożenie
Przemawiając 7 grudnia przed Radą Praw Człowieka, prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że „groźba wojny nuklearnej rośnie”. Jednocześnie wyjaśnił, że to nie Rosja była pierwszym państwem w historii, które użyło broni nuklearnej. Chwilę potem Putin wypowiedział się pozytywnie o możliwości dokonania wyprzedzającego ataku nuklearnego.
Kreml regularnie podsyca jednak obawy dotyczące możliwości użycia broni jądrowej na Ukrainie. Niedawno rosyjskie wojsko wystrzeliło nad Ukrainą rakietę z symulowaną głowicą nuklearną. Valery Riabikh, dyrektor ds. rozwoju firmy informacyjno-konsultingowej Defense Express, uważa, że jest to bardzo mocny sygnał ze strony kremla.
Jednocześnie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wielokrotnie dawał do zrozumienia, że jest przekonany, iż Putin jest w stanie użyć broni nuklearnej w trwającym konflikcie.
Czytaj też:
Prezydent Duda spotkał się z szefem CIACzytaj też:
Szef CIA: Putin w desperacji może użyć broni jądrowej
