"Pozbycie się PiS to cały program". Rozbrajająca szczerość Millera

"Pozbycie się PiS to cały program". Rozbrajająca szczerość Millera

Dodano: 
Leszek Miller, były premier
Leszek Miller, były premier Źródło:PAP / Marcin Obara
Europoseł Leszek Miller mówi wprost, że jedyny program, jaki powinna mieć dziś opozycja, to odsunięcie PiS od władzy.

Na wtorkowej konferencji prasowej w Senacie Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia zapowiedzieli stworzenie wspólnej "listy spraw". – Staje dzisiaj przed wami dwóch liderów – najstarszej i najmłodszej partii działających w polskiej polityce. To moment symboliczny i bardzo ważny. Tak, chcemy stworzyć jedną listę – wspólną listę spraw do załatwienia. Coś, na co Polacy czekają już od tak dawna – powiedział Szymon Hołownia.

Szefowie Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Polski 2050 zapowiedzieli, że "lista spraw" to pierwszy krok "długiej i owocnej współpracy" ugrupowań.

– Chcemy stworzyć listę najważniejszych spraw do załatwienia przez przyszły rząd w ciągu pierwszych 100 dni po przejęciu władzy i tych, które trzeba załatwić w ciągu całej kadencji. Wiemy, ile nas różni, ale wiemy też, ile rzeczy już teraz nas łączy. (...) Powołamy zespół ekspertów, w którym będą uczestniczyli politycy i aktywiści z obu stron, eksperci Instytutu Macieja Rataja oraz Instytutu Strategie 2050 – wytłumaczył Hołownia.

Miller krytykuje Hołownię i Kosiniaka-Kamysza

Ta próba stworzenia programu bardzo nie spodobała się europosłowi KO. Były premier Leszek Miller zupełnie wprost wskazuje, że rozmowa o programie jest zbędna, ponieważ jedynym programem jest zmiana władzy w kraju.

"Dziś znów poza hasłem odsunąć PiS od władzy usłyszałem, że trzeba mieć programową ofertę. Tymczasem nie ma rzeczy istotniejszej niż pozbycie się PiS. To jest cały program! Na szczegóły przyjdzie czas po wyborach" – zapewnia Miller.

Dalej polityk zarzuca Polsce 2050 oraz PSL przedszkolne zachowanie. "Niestety widzimy polityczne przedszkole w czasie kiedy PiS wspina się na szczyty ogłupiania swoich wyborców. Może i Tusk ma wiele cierpliwości, ale nie wiem czy wyborcy będą równie wyrozumiali dla przedszkolaków. Hołownia i Kosiniak-Kamysz słusznie mówią, że rozdrobnienie opozycji byłoby najgorsze co mogłoby nas spotkać w wyborach. To po co działają na rzecz rozdrobnienia opozycji?" – dopytuje oburzony europoseł.

Czytaj też:
"Nie mamy na co czekać". Kulisy posiedzenia klubu Koalicji Obywatelskiej
Czytaj też:
Wicemarszałek Sejmu: Trzecia kadencja PiS to może być koniec demokracji

Źródło: Twitter / 300polityka.pl
Czytaj także