Atak dronów na Moskwę. Szef brytyjskiego MSZ krótko: Musimy to przyznać

Atak dronów na Moskwę. Szef brytyjskiego MSZ krótko: Musimy to przyznać

Dodano: 
Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii James Cleverly
Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii James Cleverly Źródło: PAP/EPA / Robert Ghement
Wielka Brytania uważa, że Ukraina ma prawo atakować cele na terytorium Rosji.

Ukraina ma "uzasadnione prawo” do samoobrony i może "używać siły” poza swymi granicami. Tak stwierdził minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii James Cleverly w komentarzu dla Sky News

Minister odmówił bezpośredniego komentowania wtorkowych wydarzeń w Moskwie, gdzie kilka dronów zaatakowało cele w mieście, ale powiedział, że Ukraina ma co do zasady "uzasadnione prawo do samoobrony”.

– Oczywiście ma prawo robić to [bronić się - przyp. red.] w obrębie swoich granic, ale ma również prawo do projekcji siły poza jej granicami, aby podważyć zdolność Rosji do projekcji jej siły na samą Ukrainę – powiedział Cleverly.

Zdaniem brytyjskiego ministra zadanie uderzenia w "uzasadnione cele wojskowe” poza Ukrainą jest częścią ukraińskiej samoobrony. – Musimy to przyznać – stwierdził.

Atak na Moskwę

Rankiem 30 maja zachodnie przedmieścia Moskwy zostały zaatakowane przez grupę dronów, których liczba według różnych źródeł wynosiła od 8 do 30. Rosyjskie władze podały, że wszystkie drony zostały zestrzelone, ale materiał wideo z miejsca zdarzenia pokazuje, że trafione zostały wieżowce - prawdopodobnie z powodu błędu w naprowadzaniu lub wyznaczeniu trasy lotu.

W Rosji atak został nazwany atakiem terrorystycznym, a winą za wszystko obarczono Ukrainę.

"W ataku wzięło udział osiem bezzałogowych statków powietrznych typu dron. Wszystkie wrogie maszyny zostały trafione. Trzy z nich zostały przechwycone za pomocą urządzeń elektronicznych, straciły kontrolę i zboczyły z zamierzonych celów. Pięć kolejnych bezzałogowych statków powietrznych zostało zestrzelonych przez przeciwlotniczy kompleks rakietowo-armatowy Pancyr-S w obwodzie moskiewskim" – czytamy w wydanym przez rosyjski MON oświadczeniu.

Mychajło Podoliak, doradca szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy, ironizował, że Moskwę zaatakowały drony, które Rosjanie wystrzelili nocą nad Kijowem. Maszyny odmówiły jednak wykonania zbrodniczego rozkazu i zbuntowały się przeciwko Rosji.

Czytaj też:
"To nie jest hollywoodzki film". Pesymistyczne słowa na temat Ukrainy
Czytaj też:
Londyn podwaja liczbę czołgów przekazanych Ukrainie

Źródło: Sky News
Czytaj także