Historia wiecznie żywa II Niewiele osób obecnie pamięta, że słynna Anawa, zespół Marka Grechuty i Jana Kantego Pawluśkiewicza, początkowo był kabaretem studenckim.
Jednak z upływem czasu w jego repertuarze pojawiało się coraz więcej poetyckich piosenek aranżowanych na barokowo-jazzowy zestaw instrumentów. A do tego oszczędne zachowanie sceniczne wokalisty działało wręcz hipnotyzująco na dziewczęta. Podobno żaden facet nie miał szans, aby wcisnąć się do pierwszych dwóch rzędów okupowanych przez wierne wielbicielki.
Cały felieton dostępny jest w 43/2023 wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

