Kaczyński zdradza plany PiS. "Mamy materiały procesowe"

Kaczyński zdradza plany PiS. "Mamy materiały procesowe"

Dodano: 
Prezes PiS Jarosław Kaczyński
Prezes PiS Jarosław Kaczyński Źródło: X / Prawo i Sprawiedliwość
Mamy materiały procesowe. O to nam chodziło i to żeśmy uzyskali – oświadczył prezes PiS. Jarosław Kaczyński zapowiedział, że nie będzie kolejnej próby wejścia do Sejmu przez posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

Posłowie Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik próbowali wejść do Sejmu. Przed budynkiem doszło do szarpaniny ze Strażą Marszałkowską. Po kilkunastu minutach byli szefowie CBA opuścili teren parlamentu.

Podczas konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował, że otrzymał od Straży Marszałkowskiej pismo, z którego wynika, że marszałek Szymon Hołownia zakazał wpuszczania do Sejmu Mariusza Kamińskiego oraz Macieja Wąsika.

Kaczyński: Hołownia jest amatorem

– Pan marszałek Hołownia jest kompletnym amatorem i w ogóle nie powinien być marszałkiem. Być może po kilku latach pobytu w Sejmie i pewnym dokształceniu się mógłby być marszałkiem, ale w tej chwili nie – powiedział Jarosław Kaczyński.

– Ten dokument od Straży Marszałkowskiej był nam potrzebny z powodów procesowych, bo rząd koalicji 13 grudnia nie będzie trwał, my wierzymy, że jego losy w pewnym momencie się zakończą, a sprawa rozliczenia odpowiedzialności zbrodni zostanie. Mamy materiały procesowe. O to nam chodziło i to żeśmy uzyskali – wyjaśnił prezes PiS. Jego zdaniem w Polsce "toczy się zamach stanu, to znaczy odchodzenie od systemu demokratycznego i zmiana go w system niedemokratyczny". – Idzie to po prostu ku zwykłej dyktaturze. Dyktaturze, która może realizować obce interesy. To już gołym okiem widać – stwierdził.

"Nie było to naszym celem"

Jarosław Kaczyński zapewnił, że Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik "nie podejmowali próby siłowego wejścia do Sejmu".

– Chodziło o to, żeby pewna część naszego klubu, osoby najbardziej znane porozmawiały z przedstawicielami Straży Marszałkowskiej i uzyskały to, co żeśmy uzyskali. To, że państwo dziennikarze ruszyli za nami, a w związku z tym pozostali zgromadzeni tutaj posłowie też troszkę byli zdezorientowali i ruszyli, to doprowadziło do tego wszystkiego, co tutaj się działo. Nie było to naszym celem – tłumaczył prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Czytaj też:
Przepychanki przed Sejmem. "Sytuacja rodem z Białorusi", "smutny obraz polskiej demokracji"
Czytaj też:
Ostre słowa Kaczyńskiego. Tusk: Sam bym tego lepiej nie ujął

Źródło: Polsat News / DoRzeczy.pl
Czytaj także