Ukraiński żołnierz: Czy Polacy są gotowi stawiać opór z bronią w ręku

Ukraiński żołnierz: Czy Polacy są gotowi stawiać opór z bronią w ręku

Dodano: 
Rosyjscy żołnierze podczas inwazji na Ukrainę, której symbolem stała się używana przez okupantów litera "Z"
Rosyjscy żołnierze podczas inwazji na Ukrainę, której symbolem stała się używana przez okupantów litera "Z" Źródło: Wikimedia Commons
Czy ludzie w Polsce są gotowi iść walczyć z Rosją i stawiać opór z bronią w ręku? – pyta Ołeksandr Jabczanka, dowódca 108. batalionu "Wilki Da Vinci".

Ukraiński wojskowy przekonuje, że Europa wcale nie jest bezpieczna. Rosja, choć prowadzi od trzech lat wojnę, nie jest słaba i cały czas ma zapędy imperialne. "Są na wojnie od trzech lat i mają ogromne doświadczenie. A drugi fakt jest taki, że nie są wrażliwi na straty ludzkie i nie ma dyskusji na ten temat w ich społeczeństwie. W przeciwieństwie do – na przykład – społeczeństwa ukraińskiego, gdzie kwestia strat jest tematem wrażliwym. A w Rosji, z moralnego i etycznego punktu widzenia, istnieje kult śmierci" – stwierdza Ołaksandr Jabczanka w rozmowie z Onetem.

Jabczanka: Te hordy mogę wejść do was

Według Ukraińca armia państw Europy nie są świadome zagrożenia, jakim jest Rosja. "Czy europejskie armie wiedzą, jak walczyć z dronami i czy ich transportery opancerzone są wyposażone w ochronę przed nimi? I kolejne pytanie: czy ludzie w Polsce lub krajach bałtyckich są gotowi iść walczyć z Rosją i stawiać opór z bronią w ręku? Wyobraźmy sobie, że ta horda przyszła do Polski. Chcę wierzyć, że ludzie pójdą bronić swojej ziemi, ale nie wiem. Z mojego okopu nie widzę całej panoramy i nie potrafię tego ocenić. Zdecydowanie radziłbym się nad tym zastanowić i ocenić to ryzyko. Bo na 100 proc. Rosja nie zatrzyma się na Ukrainie" – przekonuje.

"Posłuchajcie, co Rosjanie mówią na państwowych kanałach. Powtarzają, że są w stanie wojny z NATO, a Ukraina jest pierwszym etapem i zasobem mobilizacyjnym. I jako osoba, która była na wojnie przez trzy lata, radziłbym nie śmiać się z tego, ale pomyśleć o tym. Rosjanie nadchodzą. I z każdym rokiem są coraz bliżej polskiej granicy. Tak, to wciąż daleko, na razie Ukraina ich powstrzymuje. Jeśli ukraińska armia zostanie pokonana, Rosjanie będą we Lwowie w ciągu jednego dnia" – mówi dowódca 108. batalionu "Wilki Da Vinci".

Czytaj też:
Gen. Komornicki: Rosja jest na tyle silna, by w tym roku zaatakować kraje bałtyckie
Czytaj też:
Budowa schronów przyspieszy? Kosiniak-Kamysz: W bardzo krótkim czasie


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Onet.pl
Czytaj także