Madame Lagarde żąda wzmocnienia roli wspólnej waluty euro! Kiedyś: „na kłopoty Bednarski” – teraz na gigantyczne problemy Starego Kontynentu w relacjach transatlantyckich oraz fatalną sytuację ekonomiczną dwóch głównych „motorów” Unii, czyli Niemiec i Francji, na owe kłopoty – euro. Cóż, po tym oświadczeniu urzędnicy EBC we Frankfurcie nad Menem i Komisji Europejskiej w Brukseli powinni wspólnie zorganizować wiec poparcia i wznieść transparenty z następującymi hasłami: „Więcej Europy w Europie”, „Więcej cukru w cukrze” albo: "Euro – TAK, wypaczenia – NIE”. Przypomina to wszystko równie słynną, co bałamutną tezę, że integracja europejska jest jak jazda na rowerze: trzeba cały czas, za przeproszeniem, pedałować, inaczej bicykl przestanie jechać, a cyklista się wywróci...
To, co proponuje francuska szefowa eurobanku z siedzibą, a jakże, w Niemczech to wykorzystanie pretekstu, aby dokonać dużego kroku w kierunku centralizacji UE i zabraniu reszty kompetencji państwom członkowskim Unii. Tak, jak zagrożenie terroryzmem, a więc sprawa całkowicie realna – było pretekstem do zwiększenia kompetencji służb i wydatków na armię i siły specjalne, tak samo próba obrony przed amerykańskimi sankcjami (sic!), a więc galopada w kierunku wzmocnienia roli euro też jest tylko pretekstem, aby stworzyć fakty dokonane, które znacząco przybliżają mają ideę Stanów Zjednoczonych Europy, czyli centralizację polityczno- gospodarczą pod sztandarem UE, a de facto Berlina i Paryża.
To groźna zapowiedź i bardzo groźna polityka. Zwłaszcza, że realizują ją ci, którzy w sprawie eurointegracji uznają skuteczność maksymy „jak nie kijem, to pałką!”. Skądinąd, gdy Francuzka na frankfurckim stolcu mówi, że „otwartość została zastąpiona przez interwencjonizm” i „łykają” to eksperci i dziennikarze – to ja dostaję ataku śmiechu. Wszak ojczyzna Madame Lagarde czyli Francja akurat właśnie państwowym interwencjonizmem stoi!
Na końcu prosty apel: patrzmy na ręce nie tylko Frau Ursuli von der Leyen, ale też Madame Christine Lagarde! Zdaje się, że to robota 24/7.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
