"Hańba rządu". Incydent pod pomnikiem smoleńskim

"Hańba rządu". Incydent pod pomnikiem smoleńskim

Dodano: 
Prezes PiS Jarosław Kaczyński w Sejmie
Prezes PiS Jarosław Kaczyński w Sejmie Źródło: PAP / Paweł Supernak
Politycy Prawa i Sprawiedliwości oddali hołd ofiarom katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 roku. W trakcie uroczystości znów doszło do incydentu.

Delegacja polityków PiS, na czele z prezesem partii Jarosławem Kaczyński, złożyła kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym ofiary katastrofy. Następnie Kaczyński zabrał głos. Jego przemówienie zakłócali jednak prowokatorzy, którzy co miesiąc gromadzą się w trakcie uroczystości pod monumentem, aby przeszkadzać i prowokować.

– Mamy tutaj ludzi, którzy nieustannie wbrew prawu, łamiąc prawo, przy tolerancji ze strony policji, przy łamaniu prawa ze strony policji, zakłócają tę uroczystości. Jednocześnie głoszą chwałę Putina, bo jak to określić? Człowiek, który odpowiada za masowe zabijanie ludzi w Czeczenii, dzisiaj na Ukrainie. Człowiek, który jeszcze przed tym, zanim został prezydentem, zajmował się zabójstwami – mówił Kaczyński. Jego słowa zagłuszali prowokatorzy, którzy skandowali słowo "kłamca!".

– Ten człowiek jest według nich niezdolny do przeprowadzenia zamachu, do nakazania zamachu, do zabójstwa ludzi, którzy mu zagrażali, którzy prowadzili skuteczną politykę przeciwko temu wszystkiemu, co działo się wtedy w Europie i co wspierało Putina i imperialistyczną Rosję. Tylko człowiek pozbawiony rozumu albo zwykły agent może coś takiego głosić. I hańbą tego rządu jest to, że to toleruje. Ale przyjdzie czas, że skończy się i to – mówił dalej prezes PiS.

Kara dla Kaczyńskiego

Przypomnijmy, że na początku grudnia sejmowa komisja etyki ukarała Jarosława Kaczyńskiego za wypowiedzi podczas sierpniowej miesięcznicy smoleńskiej i obraźliwe słowa pod adresem dziennikarza.

O decyzji komisji etyki poselskiej poinformowała w czwartek posłanka Polski 2050 Ewa Schadler. Jak zaznaczyła, lider największej partii opozycyjnej został ukarany upomnieniem za nazwanie dziennikarza TVN24 Radomira Wita "chamem" podczas wymiany zdań, do której doszło w Sejmie 6 sierpnia br.

Organ ukarał Kaczyńskiego naganą za obraźliwe słowa skierowane do osób, które sprzeciwiały się obchodom miesięcznicy smoleńskiej 10 sierpnia. Prezes PiS nazwał protestujących "śmieciami", a także zasugerował, że powinny się nimi zająć służby specjalne.

Czytaj też:
Czarnek pochwalił Tuska. Tak zareagował Kaczyński
Czytaj też:
Kaczyński zabrał głos ws. Brauna. Padły mocne słowa


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Wirtualna Polska
Czytaj także