O decyzji komisji etyki poselskiej poinformowała w czwartek posłanka Polski 2050 Ewa Schadler. Jak zaznaczyła, lider największej partii opozycyjnej został ukarany upomnieniem za nazwanie dziennikarza TVN24 Radomira Wita "chamem" podczas wymiany zdań, do której doszło w Sejmie 6 sierpnia br.
Na tym nie koniec. Organ ukarał Kaczyńskiego naganą za obraźliwe słowa skierowane do osób, które sprzeciwiały się obchodom miesięcznicy smoleńskiej 10 sierpnia. Prezes PiS nazwał protestujących "śmieciami", a także zasugerował, że powinny się nimi zająć służby specjalne. – Tego się tak panicznie boją – mówił polityk.
Kara dla Kaczyńskiego. "Słowa niegodne posła"
– Ukaraliśmy pana posła Jarosława Kaczyńskiego zarówno upomnieniem, jak i naganą, ponieważ słowa, których użył a propos Radomira Wita, uznaliśmy za niegodne posła, jak i obrażanie ludzi słowami pod tytułem "śmieci" – powiedziała Schadler, cytowana przez Polską Agencję Prasową.
Jak przekazała parlamentarzystka, prezes PiS już po raz drugi nie pojawił się na posiedzeniu komisji, by złożyć wyjaśnienia w tej sprawie. Organ stwierdził, że słowa skierowane do dziennikarza i wypowiedź podczas miesięcznicy smoleńskiej są niezgodne z etyka poselską.
Posłanka dodała, że prezes PiS po raz drugi nie pojawił się na posiedzeniu komisji, by złożyć wyjaśnienia w sprawie swoich wypowiedzi. Komisja uznała, że zarówno obrażanie dziennikarza, jak i uczestników protestu, jest niezgodne z etyką poselską.
"Grupa Putina tutaj działa"
Ostre słowa pod adresem protestujących Jarosław Kaczyński skierował również podczas miesięcznicy smoleńskiej 10 października.
– Przez cały czas grupa Putina tutaj działa i przez cały czas władze na to pozwalają – mówił prezes PiS. Jak podkreślił, przez cały czas władze pozwalają również na to, żeby łamana była ustawa regulująca kwestię demonstracji. – Bo ci kontrdemonstranci powinni być odsunięci od tego miejsca co najmniej na 100 metrów – wskazał.
Kaczyński wyraził nadzieję, że czas przyzwalania na takie sytuacje dobiegnie końca. – Jestem pewien, że on się skończy, trudno tylko w tej chwili powiedzieć, czy będzie trzeba czekać prawie 2 lata, czy 2 lata, czy też będzie to szybciej – mówił.
Czytaj też:
Kaczyński do dziennikarza TVN24: Ja z chamami nie rozmawiam, pan jest chamemCzytaj też:
Polityk KO broni dziennikarza TVN24 przed Kaczyńskim
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
