W środę w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie odbyło się spotkanie kierownictwa partii. Tego samego dnia, kilka godzin później, w podwarszawskim Sękocinie miało miejsce wyjazdowego posiedzenie klubu parlamentarnego PiS. – Pan prezes Jarosław Kaczyński miał naprawdę znakomite wystąpienie, zarówno na Prezydium Komitetu Politycznego, jak i później na wyjazdowym posiedzeniu klubu parlamentarnego. Dyscyplinujące, ale jednocześnie wiele tłumaczące i wyjaśniające. Nie było głosów przeciwnych panu prezesowi. To pokazuje niepodważalne przywództwo pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego – mówił w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl wiceprezes PiS Przemysław Czarnek.
Jak ujawnił, Kaczyński dyscyplinował polityków PiS w kontekście korzystania z mediów społecznościowych "w sposób, który byłby zbyt prowokacyjny dla mediów, zwłaszcza nieprzychylnych ugrupowaniom prawicowym".
Morawiecki premierem?
Zarówno posiedzenie PKP, jak i spotkanie klubu PiS miały m.in. uspokoić sytuację w ugrupowaniu i wyciszyć wszelkie konflikty. Przypomnijmy, że zwolennicy byłego premiera Mateusza Morawieckiego oraz jego oponenci spierają się o to, w którą stronę powinna iść partia przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r.
Według informacji portalu DoRzeczy.pl, Kaczyński podczas spotkania ścisłego kierownictwa formacji miał wyraźnie powiedzieć, że Morawiecki nie stanie ponownie na czele rządu. Jednocześnie prezes PiS mówił o zasługach byłego premiera (m.in. w gospodarce). Ocenił jednak, że nastroje społeczne przesunęły się na prawo, a partia powinna postawić na kogoś innego, polityka z młodszego pokolenia.
"Chwalił dorobek"
W piątek "Wprost" ujawnił kulisy wyjazdowego posiedzenia klubu PiS, w którym wzięło udział ok. 200 działaczy. Miał dominować "klimat pojednania". – Podczas spotkania Kaczyński chwalił dorobek rządu Mateusza [Morawieckiego – przy. red.], zwłaszcza w kontekście pandemii i wojny [na Ukrainie – przy. red.] – relacjonował informator portalu. – Choć wcześniej było przyzwolenie prezesa na głupie wpisy czy wypowiedzi medialne o Mateuszu, teraz już koniec z "igrzyskami". Prezes postawił na pragmatyzm – stwierdził polityk.
– Ciekawym wątkiem jest też to, że na giełdzie nazwisk, wśród potencjalnych kandydatów na premiera technicznego, pojawił się były ambasador Polski przy NATO Tomasz Szatkowski oraz Piotr Nowak, który przez krótki czas kierował resortem rozwoju i technologii – wskazał rozmówca "Wprost".
Czytaj też:
Wiemy, co się działo podczas spotkań PiS. Rzecznik partii zabrał głosCzytaj też:
Kaczyński przestrzega przed Braunem. "Zdecydowanie to wykluczył"
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
