Krwawa gra

Dodano: 
Rosyjsko-ukraińskie negocjacje w marcu 2022 r
Rosyjsko-ukraińskie negocjacje w marcu 2022 r Źródło: PAP/EPA / SERGEI KHOLODILIN / BelTA / HANDOUT
Michał Krupa II W kronice wojny rosyjsko-ukraińskiej najbardziej przerażające są nie bitwy, które zniszczyły całe miasta, ani trudne do wyobrażenia liczby ofiar. Najbardziej wstrząsające jest to, że nic z tego nie musiało się wydarzyć.

Ta wojna mogła zostać zduszona w zarodku. Mogła zakończyć się, zanim zaczęła się na dobre. Mogła pozostawić Ukrainę niemal nietkniętą, Rosję pewną swojego bezpieczeństwa, a świat oszczędzony przed spiralą, która z każdym miesiącem staje się groźniejsza

W Mińsku i Stambule, w marcu i kwietniu 2022 r., Kijów trzymał wszystkie karty. Zamiast tego zachęcony przez Waszyngton i Londyn Wołodymyr Zełenski zatrzasnął drzwi. To nie była odwaga, lecz pycha, która kosztowała życie ok. miliona Ukraińców i drastycznie ograniczyła potencjał Ukrainy.

Aby zrozumieć skalę tej karygodnej pomyłki, warto odtworzyć strategiczne realia tamtych pierwszych dni. Ciągle trwają dyskusje wśród analityków i komentatorów, czy natychmiastowym celem Moskwy było zdobycie Kijowa w kilka dni, zainstalowanie marionetkowego rządu i ogłoszenie zwycięstwa czy raczej wymuszenie na Ukraińcach szybkiego rozpoczęcia negocjacji.

Artykuł został opublikowany w 49/2025 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także