Drodzy Czytelnicy! Dziękujemy za wszystkie Państwa listy i e-maile. Przypominamy, by korespondencję elektroniczną kierować na adres: [email protected].
"Warszawskie srebra”, Radosław Wojtas, „DRz” nr 3/2026
Szanowny Panie, w swoim felietonie wymienia Pan ligę „mistrzów dawnego rzemiosła: Fabryka Józefa Frageta, Norblin, Bracia Buch czy T. Werner”, co może sprawić wrażenie, że każdy z wymienionych miał własną fabrykę. Było inaczej. Istniała jedna firma „Norblin, Bracia Buch i Werner”, notabene reprezentowana na cały Wschód w Moskwie przez mojego dziadka Władysława Ławickiego. Jak zapamiętała moja Matka, w 1915 r. pan Werner ewakuował się do Moskwy; w 1917 r. próbował znaleźć schronienie w Odessie i tam zginął.
Z poważaniem Marian Hanasz
