"W służbach przyjmujemy to jako dobry znak". Siemoniak o decyzji prezydenta

"W służbach przyjmujemy to jako dobry znak". Siemoniak o decyzji prezydenta

Dodano: 
Tomasz Siemoniak (KO), minister koordynator służb specjalnych
Tomasz Siemoniak (KO), minister koordynator służb specjalnych Źródło: PAP / Jarek Praszkiewicz
Tomasz Siemoniak pozytywnie ocenił decyzję prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie przyszłorocznego budżetu.

Prezydent zdecydował o podpisaniu ustawy budżetowej i skierowaniu jej do Trybunału Konstytucyjnego. W opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu głowa państwa uzasadniła podjętą decyzję.

– Mimo mojej krytycznej oceny tego budżetu, konstytucja nie daje mi prawa go zawetować. Biorąc pod uwagę wszystkie przedstawione argumenty i kompetencje, które posiadam, zdecydowałem się podpisać ustawę budżetową, ale jednocześnie kieruję ją w trybie kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego – powiedział w nagraniu opublikowanym w poniedziałek prezydent Nawrocki. – Podpisuję budżet, by chronić stabilność państwa i kieruję go do TK, by chronić przyszłość Polski – podkreślił.

– To, co dzieje się w ciągu ostatnich trzech lat oznacza zadłużenie dwukrotnie większe niż to, które zaciągnął Edward Gierek przez dekadę. Oczywiście po przeliczeniu na dzisiejszą wartość pieniądza. Od 2024 roku radykalnie wzrósł deficyt budżetowy. W ciągu trzech lat rząd w samym budżecie generuje blisko 800 miliardów zł zadłużenia. To więcej niż całe roczne dochody państwa – zwrócił uwagę Nawrocki.

Siemoniak: Dobra decyzja

Politycy Koalicji Obywatelskiej podkreślają, że zgodnie z prawem prezydent nie mógł zawetować ustawy budżetowej. Skierowanie jej do kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego oceniają jako nieistotne.

– Zapłaciłby dużą cenę, gdyby nie podpisał, bo to budżet inwestycji, budżet rekordowych wydatków na obronę i, co chcę podkreślić, rekordowych wydatków na służby specjalne. I tu podpis prezydenta akurat ma duże znaczenie, bo dzięki decyzjom Sejmu, Senatu na służby – AW i ABW, służby cywilne – jest 220 milionów złotych więcej – powiedział minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.

Poseł KO stwierdził, że skierowaniu budżetu do TK to próba udowodnienia swojemu środowisku politycznemu, że "nie poparł projektu rządowego".

– To nie ma większego znaczenia. Jest budżet, realizujemy ten budżet, państwo pracuje i tutaj to co będzie w Trybunale to zadanie dla koneserów – ocenił Siemoniak.

Czytaj też:
Sikorski chwali prezydenta, Przydacz ripostuje. Padły mocne słowa
Czytaj też:
"Przeciąć trudną sprawę". Stanowcze słowa ministra


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: TVP Info
Czytaj także