"Sam mnie prosił". Leo ujawnia kulisy awantury w Polsce 2050

"Sam mnie prosił". Leo ujawnia kulisy awantury w Polsce 2050

Dodano: 
Aleksandra Leo (Polska 2050)
Aleksandra Leo (Polska 2050) Źródło: PAP / Leszek Szymański
Poseł Aleksandra Leo odniosła się do awantury w Polsce 2050. – Kompletnie nie widzę tutaj logiki – skomentowała swoje odwołanie z funkcji wiceszefowej klubu parlamentarnego.

W czwartek stacja TVN24 podała, że przewodniczący klubu parlamentarnego Polski 2050 Paweł Śliz wyrzucił poseł Aleksandrę Leo z funkcji wiceszefowej klubu. W rozmowie z portalem DoRzeczy.pl poseł Polski 2050 Adam Luboński wyjaśnił, że Leo próbowała przeprowadzić wybory reprezentacji klubu Polski 2050 do Rady Krajowej. – Chodzi o dziewięć osób. Nie mogła tego zrobić, ponieważ Paweł Śliz jest przewodniczącym, a wczoraj odwołał ją z funkcji wiceprzewodniczącej klubu – wskazał.

Do sprawy odniosła się sama zainteresowana. Podkreśliła, że odwołanie jej ze stanowiska nastąpiło w czwartek, a nie w środę, już po tym, jak klub podjął uchwałę o niezwłocznym przeprowadzeniu głosowania nad uzupełnieniem dziewięciu członków Rady Krajowej, których mandaty wygasły dzień wcześniej. Głosowanie w tej sprawie odbędzie się jeszcze w czwartek, w formule zdalnej.

Leo: Nie widzę tutaj logiki

– Kompletnie nie widzę tutaj logiki. Jeszcze wczoraj przewodniczący Śliz prosił, żebym poprowadziła posiedzenie klubu pod jego nieobecność. Zastąpiłam go również podczas konwentu seniorów przed głosowaniami. A dzisiaj się dowiaduję, że już wczoraj zostałam odwołana z funkcji – powiedziała Aleksandra Leo w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie.

Poseł została wyrzucona z grupy służącej do komunikowania się prezydium klubu Polski 2050 z parlamentarzystami. – Po moim wezwaniu do przywrócenia mnie, zostałam przywrócona, ale tylko na jedną grupę – zdradziła.

Chaos w Polsce 2050

Przypomnijmy, że druga tura wyborów w Polsce 2050 została unieważniona ze względu na "problemy techniczne". W miarę upływu czasu od feralnego głosowania politycy Polski 2050 zaczęli utrzymywać, że system informatyczny odpowiedzialny za zliczanie głosów został zaatakowany przez hakerów, co było podważane m.in. przez ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa.

W poniedziałek wieczorem Rada Krajowa Polski 2050 zadecydowała, że do 31 stycznia zostanie powtórzona druga tura wyborów na przewodniczącego partii. O to stanowisko ubiegają się minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oraz minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Czytaj też:
"Nie zostanie cegła na cegle". Ujawniono wiadomość do działaczy Polski 2050


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: Onet.pl / PAP
Czytaj także