Atak hakerski? Pełczyńska-Nałęcz: Nie widzę tu nic śmiesznego

Atak hakerski? Pełczyńska-Nałęcz: Nie widzę tu nic śmiesznego

Dodano: 
Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz Źródło: PAP / Paweł Supernak
Ja tu nie widzę absolutnie nic śmiesznego. Nastąpił atak hakerski – mówiła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz o wyborach w Polsce 2050.

Rada Krajowa Polski 2050 zdecydowała, że druga tura wyborów na przewodniczącego partii zostanie powtórzona. Zmierzą się w niej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz Paulina Hennig-Kloska. Głosowanie odbędzie się do 31 stycznia. Zostanie przeprowadzone w formie online.

Wcześniej druga tura wyborów została unieważniona ze względu na "problemy techniczne". W miarę upływu czasu od feralnego głosowania politycy Polski 2050 zaczęli utrzymywać, że system informatyczny odpowiedzialny za zliczanie głosów został zaatakowany przez hakerów, co było podważane m.in. przez ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa.

Pełczyńska-Nałęcz o ataku hakerskim

– To znak dzisiejszych czasów. Ja tu nie widzę absolutnie nic śmiesznego. Nastąpił atak hakerski. Nigdy nie mówiłam o żadnym ataku hybrydowym. Ale jeżeli w Polsce są wybory partii politycznej, akurat jeszcze sprawującej władzę... Nie mówię, że cały świat tym się interesuje, bo też miejmy normalną miarę tego, co się dzieje. Następuje atak hakerski. To się nie powinno dziać. I ktokolwiek to robi, powinien zostać z tej sprawy rozliczony. Od tego są stosowne służby państwa – powiedziała na antenie TVN24 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. – Zabezpieczymy się jeszcze mocniej – dodała.

Polityk została zapytana, czy pozostanie w partii i rządzie, jeżeli nie zostanie przewodniczącą Polski 2050. – Jestem przede wszystkim teraz nastawiona na to, żeby przekonywać ludzi, żeby zagłosowali na mnie. Natomiast moje DNA generalnie jest takie, że wybory demokratyczne się szanuje – odpowiedziała minister funduszy i polityki regionalnej.

– W tej koalicji mamy swoje cele, które obiecaliśmy ludziom. Uważam, że trzeba do tych celów asertywnie i w sprawczy sposób dążyć. My nie będziemy i nie mamy być w koalicji potakiwaczami, bo gdyby ludzie chcieli, żeby koalicja była jednopartyjna, to by sobie taką wybrali – zaznaczyła.

Czytaj też:
Gramatyka: Można robić sobie z tego heheszki, ale tak wygląda nasza codzienność
Czytaj też:
To ona ma wziąć wszystko. Doniesienia z wnętrza Polski 2050


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: TVN24
Czytaj także