Tradycja Pierwotna i jej wrogowie
  • Filip MemchesAutor:Filip Memches

Tradycja Pierwotna i jej wrogowie

Dodano: 
Prezydent Donald Trump i jego były doradca Steve Bannon, 28 stycznia 2017 r.
Prezydent Donald Trump i jego były doradca Steve Bannon, 28 stycznia 2017 r. Źródło: PAP/EPA / PETE MAROVICH / POOL
Jeśli dziś tradycjonalizm integralny niepokoi lewicę systemową, czyli choćby aktywistów z kręgu Instytutu Narutowicza, to przypuszczalnie dlatego, że jego wpływ można dostrzec w alt right, czyli ruchu, który mocno miesza w polityce amerykańskiej.

Spiskowe teorie uchodzą powszechnie za domenę prawicy. Przywodzą bowiem na myśl opowieści o tym, jak to Żydzi, masoni, lewica, globaliści w imię nowoczesności i postępu wysadzają w powietrze stary świat, w którym liczą się tradycyjne wartości moralne oraz tożsamości narodowe. Takie przewidywalnie szablonowe oskarżenia formułowane na prawicy są przedmiotem łatwych szyderstw ze strony ludzi podkreślających konieczność racjonalnego oglądu rzeczywistości wymykającej się prostym schematom. Jeśli ktoś sugeruje, że za rozmaitymi rewolucyjnymi zmianami w świecie stoją knowania jakichś zakulisowo działających grup – a więc skądinąd coś, co nie powinno się wydawać czymś nadzwyczajnym – to naraża się na zarzut, że powoduje nim niczym nieuzasadniona podejrzliwość.

Dlatego intrygująca jest sytuacja odwrotna – taka, w której to kręgi lewicowe upatrują w prawicy siły wywrotowej – tyle że gotowej sięgnąć po metody rewolucyjne po to, żeby zawrócić bieg dziejów – i węszą prawicowe spiski. A w tych kategoriach można interpretować inicjatywę wydania po polsku książki brytyjskiego historyka Marka Sedgwicka zatytułowanej „Przeciw nowoczesnemu światu. Tradycjonalizm i sekretna historia intelektualna XX wieku” (w oryginale opublikowanej w roku 2004). Polski przekład tej opasłej pozycji ukazał się nakładem Instytutu Narutowicza – instytucji powołanej w roku 2024 przez rząd „uśmiechniętych demokratów” do tego, żeby m.in. prowadzić badania naukowe nad „skrajną prawicą”, aby rzecz jasna dawać jej odpór w walce o władzę nad umysłami Polaków.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także