Mateusz Morawiecki uważa, że słowa prezydenta USA nie odnosiły się do polskich żołnierzy.
– Dzień lub dwa dni wcześniej prezydent Trump rozmawiał z prezydentem Nawrockim i bardzo chwalił siłę bojową polskiego żołnierza, nazywał naszych żołnierzy znakomitymi dowódcami, żołnierzami, takimi którzy świetnie potrafią stawać w polu, mają odwagę w sercu, walczą jak lwy – stwierdził Mateusz Morawiecki w telewizji Echo24.
Były premier podkreślił, że w związku z tym nie ma "w ogóle najmniejszego powodu", żeby przypuszczać, że takie słowa skierowane były do polskich żołnierzy. – Ale też warto, żeby ci wszyscy, którzy nakręcają tę tematykę, przypomnieli sobie słowa pana Frasyniuka, akurat człowieka stąd z Dolnego Śląska, z tych okolic i różnych innych celebrytów obecnej władzy, w tym także posłów, którzy pluli na polski mundur, nazywali żołnierzy śmieciami. Niech oni za to wszystko przeproszą – mówił dalej.
Morawiecki nawiązał do głośnych słów Władysława Frasyniuka, który kilka lat temu, gdy jeszcze rządził PiS, nazwał polskich żołnierzy "watahą psów" i "śmieciami".
Trump szokuje: Nigdy ich nie potrzebowaliśmy
W wywiadzie udzielonym telewizji Fox News Donald Trump wyraził wątpliwość, że Sojusz Północnoatlantycki sprostałby "ostatecznej próbie", jaką byłaby obrona Stanów Zjednoczonych w sytuacji, gdyby kraj ten znalazł się w niebezpieczeństwie. – Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu i rzeczywiście tak zrobili, ale pozostawali nieco z tyłu, z dala od linii frontu – powiedział prezydent USA o sojusznikach z NATO.
Wypowiedź amerykańskiego przywódcy jest szeroko komentowana, m.in. w Polsce. We wpisie na platformie X prezydent Karol Nawrocki odniósł się do udziału polskich żołnierzy w misji NATO w Afganistanie. "Nie ma wątpliwości, że Polscy żołnierze to Bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę" – stwierdził. "W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci!" – podkreślił.
"Wojsko Polskie ramię w ramię z sojusznikami brało udział m.in. w misjach w Afganistanie i Iraku. Jest obecne dziś w misjach i operacjach prowadzonych przez NATO. Tragiczne momenty, kiedy ginęli nasi żołnierze pokazały, że w obronie bezpieczeństwa międzynarodowego, bezpieczeństwa Polski jesteśmy gotowi zapłacić najwyższą cenę" – napisał w mediach społecznościowych wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. "Ta ofiara nigdy nie zostanie zapomniana i nie może być umniejszana. Polska to wiarygodny i sprawdzony sojusznik i nic tego nie zmieni" – zaznaczył.
Do słów Donalda Trumpa odniósł się także premier Donald Tusk. "22 grudnia 2011 roku w afgańskim Ghazni uczestniczyłem jako premier Polski w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy. Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, że Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi" – napisał.
Według oficjalnych danych, w ciągu 20 lat konfliktu w Afganistanie zginęło łącznie 3486 żołnierzy NATO, z czego 2461 stanowili żołnierze USA. W Afganistanie poległo też 43 polskich żołnierzy i jeden pracownik cywilny.
Czytaj też:
Ambasador USA w Polsce zareagował na niesprawiedliwe słowa TrumpaCzytaj też:
Niemcy reagują na słowa Trumpa. Padła obietnica
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
