Porażająca odpowiedź koordynatora służb na pytanie o niemiecki wywiad

Porażająca odpowiedź koordynatora służb na pytanie o niemiecki wywiad

Dodano: 
Tomasz Siemoniak (KO), minister koordynator służb specjalnych
Tomasz Siemoniak (KO), minister koordynator służb specjalnych Źródło: PAP / Jarek Praszkiewicz
Pytany o niemiecki wywiad, Tomasz Siemoniak powiedział, że tamtejszy minister koordynator nie miałby po co go inwigilować, bo on mu wszystko powie. Dodał, że tak samo działa to w drugą stronę.

Minister koordynator służb specjalnych wystąpił w środę w programie "Gość Radia ZET", gdzie mówił o licznych kwestiach dotyczących bezpieczeństwa państwa. Prowadzący Bogdan Rymanowski zadał też kilka pytań przysłanych przez słuchaczy i internautów. Na jedno z pytań padła dość zaskakująca odpowiedź.

BND podsłuchiwała nawet prezydenta Obamę

Pytanie dotyczyło informacji ujawnionej niemiecki tygodnik przez "Die Zeit", że Federalna Służba Wywiadowcza Niemiec (BND) latami podsłuchiwała Baracka Obamę w czasie, gdy był prezydentem USA. Polityk miał być podsłuchiwany na pokładzie samolotu Air Force One.

– Czy polski kontrwywiad bierze pod uwagę, że ze strony sojuszników z NATO mogą być prowadzone przeciwko nam działania i aktywnie je zwalcza? Czy ma pan wiedzę o takich działaniach? – chciał wiedzieć słuchacz Radia Zet.

"Panie ministrze, nie jesteśmy dziećmi"

Sojusznicy z zasady nie działają przeciwko sobie i nie prowadzą żadnej działalności operacyjnej przeciwko sobie – zaczął odpowiedź Tomasz Siemoniak, na co Rymanowski poprosił "Panie ministrze, nie jesteśmy dziećmi. Wiemy, że tak było, jest i będzie".

– Ja mówię jakie są zasady. A na pewno sojusznicy nie mówią o tym, jeżeli w jakikolwiek sposób te zasady są łamane. Była przecież kiedyś mowa, że telefon Angeli Merkel był inwigilowany przez sojuszników, więc tego typu informacje się pojawiają – mówił dalej minister.

Siemoniak: Po co miałby mnie inwigilować? Ja mu wszystko powiem

Dziennikarz zapytał wprost – "Może pan powiedzieć, że Niemcy podsłuchują nas, a my podsłuchujemy Niemców?". Siemoniak odparł, że tak nie powie, ale prowadzący dopytywał dalej o działania wywiadów.

W pewnym momencie polityk Koalicji Obywatelskiej wypowiedział słowa, które są cytowane na platformach społecznościowych. – Nasze służby i służby sojusznicze są skoncentrowane na wrogach. Przecież jaki sens ma taki rodzaj inwigilacji? Ja pomijam jakieś szczegółowe przypadki, które się oczywiście zdarzają, kiedy możemy się tego wszystkiego dowiedzieć, zapytać – mówił, dodając, że między sojusznikami wystarczy biały wywiad i bezpośrednia rozmowa. – Po co miałby mnie sojuszniczy minister koordynator inwigilować, jak może mnie po prostu zapytać i ja mu wszystko powiem i tak samo on mi powie – wyjawił swoją opinię Tomasz Siemoniak.

Dopytywany przez prowadzącego doprecyzował, że nie powie wszystkiego "jak na spowiedzi".

"Boże drogi... Nie, to nie jest AI"

Słowa ministra skomentował poseł Konfederacji Tomasz Grabarczyk.

"Boże drogi... Koordynator Służb Specjalnych Tomasz Siemoniak nie wierzy w to, że sojusznicy z NATO mogą siebie inwigilować. On przecież wszystko powie jak go zapytają. Nie, to nie jest AI" – napisał.

twitterCzytaj też:
Szef BND straszy wojną. Już nie 2029 rok


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Radio Zet / X
Czytaj także