Jak przekazał klub zawiadomienie ma związek z nowymi manipulacjami przy przydziale sędziów i ławników do dwóch głośnych spraw sądowych. Chodzi o sprawy Marcina Romanowskiego oraz ks. Michała Olszewskiego i innych osób. PiS wskazuje, że w pierwszej najpierw wyłączono sędziego, który wydał decyzję nie po myśli władzy, a następnie "ręcznie" wybrano "wygodnego" sędziego. W drugiej w podobny sposób doszło do podmiany ławników, zdaniem partii – w sposób jawnie bezprawny.
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak przedstawił na X krótkie uzasadnienie i opis tego, co dokładnie się wydarzyło.
PiS: Ręcznie wybrali "wygodnego" sędziego
"Ręczne wybieranie «wygodnego» sędziego zamiast losowania (sprawa posła Marcina Romanowskiego): W pierwszej z tych spraw, dotyczącej posła Marcina Romanowskiego, doszło do rażącego naruszenia reguł gry. Gdy prokuratura doprowadziła do odsunięcia sędziego prowadzącego sprawę (bo wydał decyzję nie po jej myśli), zamiast uczciwie wylosować nowego sędziego, ktoś wskazał palcem konkretnego sędziego, który miał zająć się sprawą. Aby to ukryć, w ostatniej chwili zmieniono grafik dyżurów – wykreślono z dyżuru sędziego, który normalnie powinien przejąć sprawę i wpisano na dyżur inną sędzię, wygodną dla obecnej władzy. To tak, jakby przed ważnym meczem podmienić sędziego sportowego na takiego, który sprzyja jednej z drużyn. Prawo tego kategorycznie zabrania. Wszystkie sprawy sądowe powinny być przydzielane losowo, żeby nikt nie mógł «ustawić» wyroku pod swoje oczekiwania. Tutaj jednak władza złamała tę zasadę, próbując zagwarantować sobie przychylny wyrok za wszelką cenę" – czytamy we wpisie Błaszczaka na X.
Podmiana wylosowanych wcześniej ławników
Druga sprawa dotyczy podmiany ławników poza prawem (Proces dotyczy Funduszu Sprawiedliwości – ks. Michała Olszewskiego i innych osób). Błaszczak pisze: "Podobna sytuacja wydarzyła się w procesie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości (gdzie oskarżony jest m. in. ks. Michał Olszewski). W sądzie pierwszego dnia mieli zasiąść dwaj ławnicy wybrani losowo rok wcześniej. Okazało się, że jeden z tych wylosowanych ławników ma tego dnia inną rozprawę. Zamiast przełożyć termin rozprawy albo wylosować nowego ławnika, kierownictwo sądu bezzasadnie usunęło obu wylosowanych ławników ze składu. W ich miejsce «ręcznie» dobrano dwie inne osoby. Innymi słowy, skład sądu zmieniono arbitralnie, bez nowego losowania, co jest sprzeczne z elementarnymi zasadami. To jak wymiana połowy składu sędziowskiego tuż przed ogłoszeniem wyroku – absolutny skandal. Prawo przewiduje losowy wybór ławników właśnie po to, by żadna ze stron nie mogła nic sobie «załatwić po znajomości». Tutaj najwyraźniej zrobiono to po uważaniu, łamiąc reguły uczciwego procesu".
Błaszczak: Jawne łamanie prawa i nadużycie władzy
Dalej polityk stwierdził, że w obowiązującym w Polsce porządku prawnym opisane powyżej działania są nielegalne. "Te działania to jawne łamanie prawa i nadużycie władzy: sytuacje opisane powyżej są nielegalne. Ustawy i przepisy w Polsce wymagają losowego przydziału sędziów i ławników do spraw, żeby zagwarantować bezstronność sądu. Kiedy urzędnicy lub sędziowie funkcyjni kombinują przy obsadzie składu orzekającego, dopuszczają się nadużycia władzy. Mało tego – w przypadku zmiany grafiku dyżurów można mówić wręcz o sfałszowaniu dokumentu, a przy «załatwianiu» sobie wygodnych ławników – o składaniu fałszywych oświadczeń co do ich rzekomej niedyspozycyjności. Krótko mówiąc, doszło do ustawiania wymiaru sprawiedliwości pod dyktando osób trzecich. Takie praktyki w państwie prawa są absolutnie niedopuszczalne – podważają fundamenty sprawiedliwości. Każdy obywatel powinien być sądzony przez niezależny, bezstronny sąd, a nie przez skład wybrany »po znajomości» czy pod czyjeś polecenie" – pisze Błaszczak.
PiS podkreśla, że winni muszą ponieść karę. "Nie ma naszej zgody na takie bezprawie! Klub Parlamentarny PiS domaga się natychmiastowego wyjaśnienia tych skandalicznych manipulacji i pociągnięcia odpowiedzialnych do surowej odpowiedzialności. Sędziowie, urzędnicy sądowi czy prokuratorzy – każdy, kto brał udział w omijaniu prawa i ustawianiu składu sądu – musi odpowiedzieć za swoje czyny. Prawo ma być równe dla wszystkich" – pisze szef największego klubu opozycyjnego.
twitterCzytaj też:
"Groziła" Owsiakowi. 67-latka z Torunia skazanaCzytaj też:
Brejza oburzony wyrokiem Kaczyńskiego. Nawiązał do zabójstwa Adamowicza
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
