NOTATNIK MALKONTENTA Jest weekend. Na dużym parkingu stoi kilkanaście samochodów. Piękne egzemplarze youngtimerów.
Jest Polonez „Borewicz”, jest kilka dużych Fiatów, kilka „maluchów”, a nawet wypielęgnowana Syrena w wersji z drzwiami otwieranymi do tyłu, zwanymi kurołapkami. Przy samochodach stoi kilkanaście osób. Oglądają swoje zabytkowe pojazdy, zaglądają do środka, dyskutują. Przechodzą państwo niedaleko, ale samochody są tak wspaniałe, że postanawiają państwo podejść, przyjrzeć się z bliska.
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
