"Nie tylko Niemcy winni Holokaustu". Grabowski znów uderza w Polaków

"Nie tylko Niemcy winni Holokaustu". Grabowski znów uderza w Polaków

Dodano: 
Historyk z Uniwersytetu w Ottawie prof. Jan Grabowski
Historyk z Uniwersytetu w Ottawie prof. Jan Grabowski Źródło: PAP / Marcin Obara
Jan Grabowski został skrytykowany przez dwoje niemieckich badaczy Holocaustu. Historyk odpowiedział, zarzucając im zbytnie skupianie się na winie Niemiec.

Książka Grzegorza Rossolińskiego-Liebe nosi tytuł: "Polnische Bürgermeister und der Holocaust. Besatzung, Verwaltung und Kollaboration" (Polscy burmistrzowie i Holokaust. Okupacja, administracja i kolaboracja). Miała być promowana w "Domu Niemiecko-Polskim" w Berlinie. Ostatecznie wydarzenie zostało odwołane.

Grabowski uderza w Polskę

Sprawa wywołała oburzenie wśród części niemieckich historyków, którzy w liście otwartym protestowali przeciwko odwołaniu spotkania promującego książkę, pisząc o cenzurze. Listu nie podpisali jednak dwoje znanych badaczy Holocaustu – Andrea Loew i Stephan Lehnstaedt. W tekście z 21 stycznia, opublikowanym na łamach "Frankfurter Allgemeine Zeitung" tłumaczyli powody swojej decyzji i odpowiadali na krytykę Jana Grabowskiego, który negatywnie ocenił ich brak zaangażowania w obronę Rossolińskiego-Liebe.

Loew i Lehnstaedt pisali, że Grabowski dzieli naukowców na "wrogów" i "przyjaciół", co uniemożliwia dialog i wspólne poszukiwanie prawdy. Dodali także, że "kto nie zabiera głosu w formie listów otwartych lub publicznie wyrażanego oburzenia, zostaje szybko zaszufladkowany jako przeciwnik, z czego nie jest łatwo się wyrwać".

Grabowski odpowiedział na krytykę artykułem z 4 lutego, również zamieszczonym na łamach "FAZ". Stwierdza tam, że niemieccy historycy nie powinni skupiać się wyłącznie na winie rodaków, ale powinni zacząć dostrzegać współudział także innych narodów, w tym Polaków, w zbrodniach popełnionych w czasie II wojny światowej.

"Twierdzenie, że wyłącznie Niemcy są odpowiedzialni za Holokaust (...), jest nie tylko krótkowzroczne i nieodpowiedzialne, ale także historycznie błędne i niebezpieczne politycznie, ponieważ argumentacja ta legitymizuje poglądy skrajnie prawicowych fanatyków i nacjonalistów w całej Europie Wschodniej, którzy od lat twierdzą dokładnie to samo. To Niemcy i tylko Niemcy, nasz naród nie miał nic wspólnego z tą smutną historią – twierdzili wówczas i twierdzą tak do dziś polscy i inni nacjonaliści" – napisał Grabowski.

Czytaj też:
Czy miejsca pamięci o Żydach w Polsce mają stać się eksterytorialne?


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Frankfurter Allgemeine Zeitung
Czytaj także