"Pan marszałek się wypiął". Miller uderza w Czarzastego

"Pan marszałek się wypiął". Miller uderza w Czarzastego

Dodano: 
Włodzimierz Czarzasty, Leszek Miller
Włodzimierz Czarzasty, Leszek Miller Źródło: PAP / Piotr Molęcki Kancelaria Sejmu / PAP Jakub Kaczmarczyk
"W państwie poważnym procedury bezpieczeństwa nie istnieją po to, by poprawiać samopoczucie polityków, lecz po to, by ograniczać ryzyko" – uważa były premier Leszek Miller.

Nie milkną echa sprawy Włodzimierza Czarzastego. Przypomnijmy, że marszałek Sejmu nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa w czasie, kiedy zasiadał w komisji ds. służb. Ta informacja w połączeniu z ujawnieniem związków Czarzastego z Rosjanką Swietłaną Czestnych wywołała burzę.

Tajemnicza Rosjanka ma także udziały w spółce hotelowej PDK Hotele, w której funkcję wiceprezesa pełni Małgorzata Czarzasty, żona marszałka Sejmu. Obydwoje są także akcjonariuszami podmiotu posiadającego pakiet większościowy tej spółki. Kontakty marszałka były jednym z tematów środowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Miller: Ankieta ma być uciążliwa

Lider Nowej Lewicy tłumaczy się, że nie widział potrzeby wypełniania ankiety, ponieważ nie przewidywał mocnego zaangażowania się w prace komisji. Takie słowa nie przekonują Leszka Millera. Były premier nie szczędził mocnych słów pod adresem byłego partyjnego kolegi.

"Włodzimierz Czarzasty na pytanie dziennikarki Polsatu, dlaczego nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa, kiedy był członkiem komisji ds. służb specjalnych odpowiedział, bo jest «uciążliwa». Pan marszałek wypiął się tym samym na cały system weryfikacji osób pełniących wysokie funkcje państwowe uznając, że państwo jest dla niego, a nie on dla państwa" – napisał Miller w mediach społecznościowych.

Dalej były premier wskazuje, że ankieta, z samej definicji, "ma być uciążliwa", ponieważ jej "sens polega właśnie na tym, by sprawdzić to, czego nie weryfikuje się łatwo: powiązania, zależności, zobowiązania, słabości". Miller pisze, że ankieta to nie jest "formularz satysfakcji klienta po wizycie w hotelu", ale "instrument ochrony państwa".

twitter

"W państwie poważnym procedury bezpieczeństwa nie istnieją po to, by poprawiać samopoczucie polityków, lecz po to, by ograniczać ryzyko. Jeżeli ktoś uznaje je za zbyt męczące, to problemem nie jest procedura, tylko jego stosunek do odpowiedzialności. Jeśli ciężar odpowiedzialności wydaje się ponad siły łatwo się z niego wydobyć" – zakończył swój wpis były premier.

Czytaj też:
Miller o Czarzastym: Zapowiadał nokaut, przegrał z prezydentem walkowerem
Czytaj też:
"Doznał widowiskowej klęski". Miller bezlitośnie podsumował Hołownię

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: X
Czytaj także