Podczas sobotniej konwencji w Krakowie prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił, że jeśli jego partia wygra przyszłe wybory parlamentarne, to kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na premiera będzie Przemysław Czarnek, były minister edukacji i nauki.
Miller o Czarnku: Jakbym słyszał Gomułkę
Długie, ponad godzinne wystąpienie Czarnka skomentował były premier Leszek Miller. – Czasami, zwłaszcza kiedy akcentował taką antyniemieckość, to zagrożenie ze strony Niemiec, to mi się wydawało, że słyszę późnego Gomułkę – stwierdził w Polsat News.
Porównał polityka PiS do byłego pierwszego sekretarza KC PZPR, bo – jak tłumaczył – "Gomułka również miał hopla na punkcie antyniemieckości".
Kaczyński zdecydował. "Już nawet o tym nie myśli"
Miller powiedział, że irytuje go podejście prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który choć jest liderem największej partii opozycyjnej, już dawno nie pretenduje do stanowiska premiera. W czasie ostatnich rządów PiS premierami byli Beata Szydło i Mateusz Morawiecki.
– Na całym demokratycznym świecie jest reguła polegająca na tym, że jeżeli partia wygrywa wybory, to szef tej partii otrzymuje misję tworzenia rządu. Najczęściej ta misja przebiega z powodzeniem, czyli zostaje premierem. W Polsce to jakoś dziwnie z tym jest, a sądząc po zachowaniach pana Kaczyńskiego, on nawet już o tym nie myśli – argumentował.
Ocenił, że Czarnek mówi "dość prostym językiem" konserwatywnego elektoratu, gdyż jego zdaniem wyborcy "mają dosyć przemądrzania się". Przyznał, że jest "bardzo sprawny w sporze medialnym" i "potrafi mobilizować wyborców, którzy oczekują od niego ostrej obrony wartości".
Czarnek kandydatem PiS na premiera. "Ma jedną zasadniczą wadę"
Miller podkreślił, że Czarnek "ma jedną zasadniczą wadę – duży elektorat negatywny". – On może z jednej strony utwardzić ten elektorat PiS-u, ale z drugiej strony na pewno nie będzie mógł pozyskiwać nowego elektoratu – powiedział.
Aby Czarnek dostał od prezydenta misję tworzenia rządu, Prawo i Sprawiedliwość musi najpierw wygrać wybory parlamentarne, które odbędą się jesienią 2027 r.
Czytaj też:
Czarnek o koalicji z Braunem. Stanowcza deklaracja
