Atak USA i Izraela na Iran doprowadził do zamieszania na rynkach. Również w Europie ceny paliw zaczęły gwałtownie rosnąć. Przemysław Czarnek pojawił się w poniedziałek rano przed stacją paliw Orlen przy ul. Srebrnej w Warszawie. Celem spotkania w tym miejscu było zwrócenie uwagi na wysokie ceny benzyny, które – jak podkreślił – sięgają już niekiedy 8 złotych, a na niektórych stacjach nawet przekraczają tę kwotę.
Jednak w trakcie konferencji prasowej doszło do spięcia między politykiem a dziennikarką TVN24. Reporterka stwierdziła, że "jeżeli obniżylibyśmy ceny, ludzie zaczęliby tankować paliwo i tego paliwa byśmy nie mieli (...) dla karetek, wojska".
– Bardzo się cieszę, że TVN24 ma wybitny pomysł na Polskę. Podnieśmy ceny paliw do 10 zł. Wtedy Polacy nie wykupią paliw na stacjach i będzie dla karetek. No świetny pomysł – odparł Czarnek.
Były minister przekazał, że złoży projekt ustawy, z podpisami posłów PiS, który czasowo obniża podatek VAT z 23 do 8 proc. i obniża akcyzę na paliwo o mniej więcej 9-10 proc. Chodzi o to, żeby dziś Polacy poczuli, że państwo wspiera ich w czasie kryzysu.
Czarnek kandydatem PiS na premiera
Podczas sobotniej konwencji w Krakowie prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił, że jeśli jego partia wygra przyszłe wybory parlamentarne, to kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na premiera będzie Przemysław Czarnek, były minister edukacji i nauki.
– W tych okolicznościach, które mamy dzisiaj w Polsce, w tej sytuacji, którą uważam za trudną, wyzywającą dla nas, ale my musimy to wyzwanie podjąć i musimy zwyciężyć, proszę państwa, musimy zwyciężyć, musimy stworzyć nowy rząd. Jestem głęboko przekonany, że takim człowiekiem w tym momencie jest pan profesor Przemysław Czarnek – powiedział Jarosław Kaczyński podczas sobotniej konwencji PiS.
Czytaj też:
Koalicji z Braunem nie będzie. Czarnek podał zaskakujący powódCzytaj też:
Rząd zareaguje na wysokie ceny ropy? Jest deklaracja ministra
