Minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska opublikowała na X post dotyczący ataku na historyczny budynek w centrum Lwowa. Ukraińcy wskazali, że dron uderzył w budynek przy placu Sobornym. Jest tam historyczny obiekt, znajdujący się na liście dziedzictwa UNESCO. Obok położony jest dawny klasztor bernardynów, w którym obecnie mieści się Archiwum Historyczne Miasta Lwowa oraz XVII-wieczny kościół św. Andrzeja. W rezultacie uderzenia uszkodzona została wieża kościoła.
Minister Cienkowska: Musimy zatrzymać niszczenie naszego dziedzictwa
"Z ogromnym niepokojem i oburzeniem przyjmuję informacje o rosyjskim ataku na historyczne centrum Lwowa– miejsce wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Ostrzał rejonu kościoła Bernardynów zagroził bezcennym archiwom i zabytkom– świadectwom wspólnej historii Ukrainy, Polski i całej Europy" – napisała polityk z Polski 2050.
"Nie potrafię patrzeć na takie wydarzenia jak na «skutek wojny». To nie jest przypadek. To jest uderzenie w pamięć, w tożsamość, w coś, co budowało nas przez pokolenia" – dodała. "Dlatego tak wyraźnie trzeba dziś powiedzieć: dziedzictwo Lwowa nie należy tylko do jednego narodu. To część wspólnej historii Europy. Jego zniszczenie byłoby stratą, której nie da się odtworzyć ani naprawić" – czytamy dalej.
Cienkowska napisała, że zwraca się do społeczności międzynarodowej, w tym UNESCO oraz państw-stron Konwencji haskiej z 1954 roku o "natychmiastową reakcję i realne działania na rzecz ochrony tych miejsc".
Jak dodała, "Polska ma w tej sprawie szczególną wrażliwość. Nasza historia uczy czym kończy się bezkarne niszczenie kultury- pamiętamy zniszczoną Warszawę, utracone zbiory".
"Dlatego jesteśmy gotowi działać od razu wspierać Ukrainę w zabezpieczaniu zbiorów, w pracach konserwatorskich i digitalizacji" – napisała.
"To moment, w którym same słowa już nie wystarczą. Potrzebne są decyzje i wspólne działanie. Musimy zatrzymać niszczenie naszego wspólnego dziedzictwa" – podsumowała, nie precyzując, co dokładnie ma na myśli.
twitterCzytaj też:
"Współczuję jej". Hołownia komentuje aferę z Cienkowską
