Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski odniósł się w ten sposób do doniesień dotyczących ministra spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto, który miał uzgadniać telefonicznie ze swoich rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem działania w sprawie sankcji nakładanych na Rosję przez Unię Europejską.
Sikorski krytykuje Węgry
Radosław Sikorski ponadto odniósł się do postawy Węgier na konferencji prasowej w Kijowie.
– To zdumiewające, że kraj, który przecież też był najechany przez Rosję, który w czasie rewolucji węgierskiej w 1956 roku miał wręcz hasło „ruscy precz” i to pod premierem, który zaczynał jako liberalny antykomunista, dzisiaj słyszymy o knowaniach z Rosją w kwestii sankcji czy w kwestii podważania solidarności europejskiej, to zdumiewające i dlatego bardzo się dziwię, że znajdują się w Polsce politycy, którzy takie praktyki i takich polityków wspierają – powiedział.
Zdaniem szefa MSZ "Węgry zaczynają łamać kolejne punkty Traktatu o UE"
Szef MSZ dodał, iż „wydaje mi się, że Węgry zaczynają już łamać kolejne punkty Traktatu o Unii Europejskiej”.
– Już mają zablokowane niektóre fundusze, bo mają kłopoty i z praworządnością, i z uczciwym wydawaniem pieniędzy europejskich, zresztą nadużywają prawa weta – mówił.
Zdaniem Radosława Sikorskiego „ostatnie rewelacje podważają te punkty traktatu z Lizbony, które mówią o tym, że wszystkie państwa członkowskie są zobowiązane do lojalnej współpracy i realizacji uzgodnionej polityki zagranicznej Unii Europejskiej”. – A naszą uzgodnioną polityką zagraniczną jest wspieranie Ukrainy, a nie agresora – dodał.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia.
Czytaj też:
"Opuścili Europę dawno temu". Tusk zamieścił nowy wpisCzytaj też:
Szef MSZ Węgier przekazywał Rosji tajne informacje? Jest reakcja KE
