O fakcie wspólnych ćwiczeń wspomniał minister sportu Jakub Rutnicki na antenie RMF FM.
– Za dużo nie mogę mówić na temat tych ćwiczeń, ale to są bardzo ważne ćwiczenia, gdzie koordynujemy różnego rodzaju działania,cały rząd uczestniczy w tych ćwiczeniach, trwały od samego rana do późnych godzin popołudniowych – stwierdził.
Rozgłośnia podaje, że podczas ćwiczeń rozpatrywano scenariusze działania w przypadku różnego rodzaju zagrożeń. Udział w nich był obowiązkowy i wynikał z ustawy o obronie ojczyzny, przyjętej w kwietniu 2022 roku.
Ustawa o obronie ojczyzny
Ustawa zakładała m.in. zwiększenie wydatków budżetowych na obronność oraz podniesie stanu liczebnego polskiej armii. W obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę, procedowanie zmian w przepisach dotyczących wzmocnienia polskiego wojska zostało uznane przez polityków za priorytetowe.
Za nowymi przepisami głosowało 450 posłów, nikt nie był przeciw, pięciu posłów się wstrzymało (Konrad Berkowicz, Artur Dziambor, Janusz Korwin-Mikke, Jakub Kulesza i Dobromir Sośnierz - wszyscy z Konfederacji).
Podczas debaty nad projektem ustawy przyjęto m.in. poprawki przedłożone przez posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz Koalicji Obywatelskiej. Ta pierwsza zakładała, że każdego roku to minister obrony narodowej będzie ustalał wysokość wydatków na zbrojenia, które zostaną przeznaczone na zakupy w polskich przedsiębiorstwach produkujących uzbrojenie. Poprawka ówczesnej opozycji zakładała z kolei zobowiązanie rządu do ustanowienia Pakietu Wzmocnienia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej na lata 2023-2025.
W trakcie prac przepadła poprawka złożona przez Lewicę, która usuwała wyrażenie "tak mi dopomóż Bóg" z tekstu roty przysięgi żołnierskiej oraz propozycja Konfederacji o powszechnym dostępie do broni.
Czytaj też:
Wpadka Kancelarii Prezydenta. Lekarz, który nie żyje, otrzymał nominacjęCzytaj też:
Bosak: Potwierdza się wszystko, przed czym ostrzegała Konfederacja
