Jak wskazano w uzasadnieniu, objawienia w Gietrzwałdzie miały miejsce między czerwcem a wrześniem 1877 roku na Warmii i objęły kilkadziesiąt wizji, których doświadczyły dwie dziewczynki – Justyna Szafryńska i Barbara Samulowska. Autorzy projektu podkreślają, że wydarzenia te miały szczególne znaczenie w okresie zaborów, gdy Polska nie istniała na mapie, a społeczeństwo poddawane było germanizacji i rusyfikacji.
W projekcie zwrócono uwagę, że – według przekazu – Matka Boża miała przemawiać do wizjonerek w języku polskim, co w realiach Kulturkampfu i ograniczania użycia polszczyzny miało wymiar symboliczny i wzmacniający tożsamość narodową.
Wnioskodawcy oceniają, że objawienia przyczyniły się do ożywienia religijnego oraz integracji Polaków z różnych zaborów, a także oddziaływały na kulturę, naukę i dziedzictwo narodowe. Podkreślono również, że Gietrzwałd jest jedynym w Polsce miejscem objawień maryjnych uznanych przez Kościół katolicki.
Projektodawcy argumentują, że tzw. "ruch gietrzwałdzki” odegrał istotną rolę w budowaniu świadomości narodowej, która w konsekwencji przyczyniła się do odzyskania niepodległości w 1918 roku.
Sejm RP ponadto zachęca instytucje państwowe, samorządowe, organizacje społeczne oraz placówki edukacyjne do upamiętnienia jubileuszu objawień w Gietrzwałdzie.
"Niniejsza uchwała zostaje podjęta w hołdzie dla Pokoleń Polaków, którzy dzięki gietrzwałdzkiemu orędziu zachowali wiarę w wolną Ojczyznę" – brzmi końcowy fragment uchwały.
Pod projektem uchwały podpisało się 34 posłów z PSL, PiS, Polski 2050 i Konfederacji, a do reprezentowania wnioskodawców upoważniono Urszulę Pasławską.
Przygotowania do jubileuszu
Przygotowania do jubileuszu 150-lecia objawień maryjnych w Gietrzwałdzie rozpoczęły się już w ubiegłym roku. Pracowali nad tym m.in. członkowie Komisji Maryjnej Konferencji Episkopatu Polski pod przewodnictwem abp. Wacława Depo. Przygotowania rozpoczęły się też w samym sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie, które wymaga pilnego remontu. Od lutego br. do stycznia 2027 r. na portalu siepomaga.pl trwa zbiórka funduszy na ten cel. Choć parafia otrzymała ponad 4 mln zł dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, bez zebrania blisko miliona złotych wkładu własnego inwestycja może nie zostać zrealizowana. Do tej pory zebrano nieco ponad 677 tys. zł.
W ub. roku – z ramienia Zakonu Księży Kanoników Regularnych Laterańskich, opiekunów gietrzwałdzkiego sanktuarium oraz wiernych świeckich z Ostrołęki – powstał pomysł uczczenia jubileuszu ciekawą inicjatywą – przekazania do 150 polskich parafii 150 figur Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Jedna z nich trafiła m.in. na Jasną Górę.
Na 150-lecie objawień maryjnych w Gietrzwałdzie metropolita warmiński abp Józef Górzyński zaprosił podczas audiencji w październiku ub. roku w Watykanie papieża Leona XIV. Zaproszenie to jest kolejnym po zaproszeniach wystosowanych wcześniej przez prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego. Stolica Apostolska nie ustosunkowała się na razie do tego zaproszenia. Na uroczystościach spodziewane są dziesiątki tysięcy wiernych.
Objawienia gietrzwałdzkie
Ludność Gietrzwałdu (niem. Dietrichswalde) stanowili najpierw potomkowie dawnych Prusów, a później głównie Warmiacy – przybysze z Polski, którzy od XIV w. zasiedlali te ziemie. Do XIX stulecia posługiwali się oni gwarą pozostającą pod silnym wpływem literackiego języka polskiego, którym mówiono zarówno w kościele, jak i w szkole. Dopiero po pierwszym rozbiorze i włączeniu Warmii do Prus zaczęła napływać ludność niemiecka. Proces germanizacji nasilił się szczególnie w drugiej połowie XIX w., w okresie Kulturkampfu. Od 1873 r. język polski został zakazany w szkołach warmińskich, a władze rugowały niepokornych księży i zgromadzenia zakonne.
Od XIV w. w Gietrzwałdzie rozwijał się kult maryjny: początkowo związany z Pietą, a od XVI w. z obrazem Matki Bożej z Dzieciątkiem, umieszczonym w miejscowym kościele. 27 czerwca 1877 r. 13-letnia Justyna Szafryńska, przygotowująca się do I Komunii Świętej, wracając z kościoła, zobaczyła na klonie obok plebanii niezwykłą jasność i postać kobiety w bieli, siedzącej na złocistym tronie. Obok niej pojawił się anioł w białej szacie ze złotymi skrzydłami. Po odmówieniu "Pozdrowienia Anielskiego” postacie uniosły się ku niebu. Tak rozpoczęły się objawienia, które trwały do 16 września.
Już następnego dnia wizjonerka zobaczyła Maryję ponownie – tym razem z Dzieciątkiem Jezus na kolanach i otoczonymi aniołami. 30 czerwca do Justyny dołączyła 12-letnia Barbara Samulowska, która również doznała widzenia.
Podczas jednego z pierwszych spotkań dziewczynki zapytały: "Czego żądasz, Matko Boża?”. Maryja odpowiedziała: "Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec”. Kiedy Szafryńska spytała: "Kto Ty jesteś?”, usłyszała: "Jestem Najświętsza Panna Maryja Niepokalanie Poczęta”. Maryja mówiła w gwarze zrozumiałej dla dziewczynek i okolicznych mieszkańców.
Od lipca 1877 r. obie wizjonerki doświadczały codziennych objawień podczas nabożeństw różańcowych. W sumie Maryja ukazała się 160 razy, mówiąc o potrzebie nawrócenia, modlitwy i życia zgodnie z Ewangelią, a także odpowiadając za ich pośrednictwem na pytania pielgrzymów. Objawienia przyczyniły się nie tylko do odnowy wiary, ale też ożywienia polskości w pozostającym pod zaborami społeczeństwie.
W marcu br. papież Leon XIV zezwolił na promulgację dekretu o heroiczności cnót służebnicy Bożej s. Stanisławy Barbary Samulowskiej. To kluczowy moment w procesie kanonizacyjnym szarytki. Do jej beatyfikacji niezbędne pozostaje zatwierdzenie przez Kościół cudu, który wydarzył się za jej wstawiennictwem.
Barbara Samulowska urodziła się 21 stycznia 1865 r. we wsi Woryty na Mazurach. W 1883 r. wstąpiła do zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo. Podobnie uczyniła Justyna Szafryńska. Większość życia zakonnego s. Samulowska spędziła w Gwatemali, gdzie była m.in. mistrzynią nowicjatu, pracownicą szpitala i kierowniczką sierocińca. Zmarła w Gwatemali, 6 grudnia 1950 r., wskutek złośliwego nowotworu jamy ustnej.
Czytaj też:
Narodowy Marsz Życia. Orszak ze św. Michałem Archaniołem przyciągnął uwagę
