Prokuratura ma już gotowy wniosek o ekstradycję byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry – wynika z ustaleń mediów. Okazuje się jednak, że na razie śledczy nie mogą wysłać dokumentu do Stanów Zjednoczonych. Będzie to możliwe dopiero we wrześniu. Dlaczego? Wniosek o ekstradycję nie może być wysłany bez prawomocnego postanowienia sądu o areszcie.
– Na chwilę obecną sąd nie rozpoznał zażaleń obrońców, tak więc postanowienie z 5 lutego nie jest prawomocne. Pytanie o powody jest pytaniem do sądu. Sąd powinien to zrobić w terminie siedmiu dni, a więc jeszcze w lutym – przekazał w rozmowie z Wirtualną Polską rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak.
Przypomnijmy, że postanowienie, w czasie którego sąd rozpatrzy zażalenie obrońców zostało wyznaczone dopiero na 8 września. Tak odległy termin uzasadniany jest ogromem akt śledztwa. Mowa bowiem o ponad sześciu tysiącach tomów.
Zbigniew Ziobro przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych, dokąd przybył z Budapesztu. Na Węgrzech za rządów Viktora Orbana uzyskał azyl polityczny. Po zmianie władzy w tym kraju przeniósł się do USA. Według ustaleń agencji Reutera, o wydaniu wizy dla polskiego polityka zdecydował zastępca sekretarza stanu USA Christopher Landau.
Ziobro do Tuska. "Liczę na to"
"W interesie Polaków jest, aby światowa opinia publiczna poznała prawdę o skali łamania prawa w Polsce oraz o wykorzystywaniu prokuratury i sądów do walki politycznej i represji. Sprawa przed niezależnym i niezawisłym amerykańskim sędzią będzie do tego znakomitą okazją. Dlatego liczę, że nie będzie się Pan uchylał od procedur prawnych i że Pański minister jak najszybciej skieruje stosowny wniosek ekstradycyjny" – zwrócił się we wtorek (19 maja) do premiera Donalda Tuska były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
"W sprawach ekstradycyjnych między Polską a USA obowiązuje umowa ekstradycyjna. Kluczową rolę odgrywa w niej niezależny sędzia amerykański. To nie jest sędzia wskazywany przez nielegalnie wyznaczonego prezesa sądu po to, aby orzeczenie pasowało do interesu Pańskiego rządu – jak dzieje się dziś w Polsce. To sędzia, którego decyzji nie może Pan z góry przesądzać wpisem na X, tak jak uczynił Pan wcześniej, stwierdzając, że po powrocie do Polski zostanę tymczasowo aresztowany" – kontynuował.
"To także sędzia, którego nie będzie Pan mógł niszczyć nagonką, odwołaniem z funkcji i represjami – jak wobec Pana sędziego Łubowskiego, który wydał niekorzystne dla Pańskich interesów orzeczenie w sprawie Funduszu i wskazał na skalę naruszeń prawa przez Pański rząd" – dodał.
Czytaj też:
Żurek ostrzega Amerykanów ws. Ziobry. Mówi o "dużym problemie"
