Nie zapomnijcie!
  • Krzysztof MasłońAutor:Krzysztof Masłoń

Nie zapomnijcie!

Dodano: 
Pomnik Rzezi Wołyńskiej w Domostawie
Pomnik Rzezi Wołyńskiej w Domostawie Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
MOJA PÓŁKA Czytelnicy pięciu nowych opowiadań Stanisława Srokowskiego znajdą w nich ten sam czas, te same wydarzenia i tych samych bohaterów, co w poprzednich książkach tego autora drążącego jeden, za to wielki i wciąż wołający o prawdę i sprawiedliwość temat – ukraińskiego ludobójstwa dokonanego na Polakach na byłych wschodnich ziemiach Rzeczypospolitej.

Nie tylko na Wołyniu. Masowe mordy Polaków dokonywane przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów nie rozpoczęły się w lutym 1943 r. na Wołyniu, lecz w nocy z 17 na 18 września roku 1939, i gdzie indziej, bo na Podolu, we wsi Sławentyn, powiat Podhajce, województwo tarnopolskie. Zamordowanych zostało wtedy przynajmniej 50 osób, zagrody obrabowano, część z nich spalono.

Stanisław Srokowski był wtedy dzieckiem, urodził się 29 czerwca 1936 r. w pobliskich Hlniczach koło Podhajec. Podobne napady ominęły wówczas jego wioskę, ale Polaków mordowano tuż obok: w Sławentynie właśnie, w Bokowie, Szumlanach. „Mordowano”, a „ja już odróżniałem zabijanie od mordowania – pisał w »Widmach nocy. Dokumentacji zbrodni« (2021). – Bo tak mówili dziadkowie. »Oni nie zabijają, oni mordują.

Recenzja została opublikowana w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także