Sikorski przyznaje, że Ukraina ignoruje Polskę. "Sprawa była już poruszana na wszystkich szczeblach"

Sikorski przyznaje, że Ukraina ignoruje Polskę. "Sprawa była już poruszana na wszystkich szczeblach"

Dodano: 
Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski
Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski Źródło: PAP / Wiktor Dąbkowski
Radosław Sikorski kolejny raz odniósł się do sporu wokół polskiej firmy skonfliktowanej z władzami Lwowa. Szef MSZ mów o "frustracji".

95 proc. gotowości inwestycji i nagła blokada. Polska firma Control Process została bez dostępu do budowy we Lwowie, mimo tego, że wygrała wszystkie procesy arbitrażowe. Rzecz dotyczy wartej niemal 40 milionów euro inwestycji, która – jak wskazuje przedsiębiorstwo – jest już prawie ukończona, ale została nagle zablokowana przez stronę ukraińską. Według polskiej spółki, miasto Lwów ma zalegać z płatnościami na poziomie ok. 10 mln euro, a łączna wartość sporu jest znacznie wyższa.

Sprawa nabrała rozgłosu i zaczęła być przedmiotem sporów między politykami. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zamieścił w sieci wpis, w którym skomentował doniesienia o podpisaniu przez Lwów sześciu kontraktów z zagranicznymi podmiotami. Wśród nich nie znalazła się żadna firma z Polski. Szef MSZ orzekł, że "może to i lepiej bo polska firma, która zbudowała we Lwowie spalarnię śmieci długo nie może doczekać się zapłaty".

Sikorski o relacjach z Ukrainą: Frustracja

Szef polskiej dyplomacji wrócił do tematu i przyznaje, że strona ukraińska pozostaje głucha na argumenty polskiego rządu.

– Przyznaję się do pewnej dozy frustracji, bo ta sprawa była już poruszana na wszystkich możliwych szczeblach między Polską a Ukrainą, bo oczywiście rząd wspiera polskie firmy, i oczywiście firma, i władze Lwowa mają inne zdania, ale tam są orzeczenia sądu arbitrażowego francuskiego – powiedział Sikorski na antenie TVN24.

– Nie rozwiążemy tej sprawy tutaj między nami. Naprawdę to wymaga dialogu między zleceniodawcą a zleceniobiorcą – stwierdził szef MSZ.

Wicepremier zwrócił ponadto uwagę, że Ukraina chce wejść do UE, a przecież prawo europejskie ostro zwalcza korupcję. Szef polskiej dyplomacji zaznaczył, że Kijów musi zadbać o "uczciwe przetargi oraz uczciwie egzekwowane umowy".

Sikorski zwrócił ponadto uwagę, że Ukraina potrzebuje poparcia prezydenta Polski, aby wejść do UE, gdyż to głowa państwa musi ratyfikować traktat akcesyjny.

Czytaj też:
Ukraiński wojskowy grozi Polsce wojną. "Czy Polacy są gotowi na ukraińskie drony?"
Czytaj też:
Naszywki z Wołyniem. Szokujące "pamiątki" do kupienia na Ukrainie

Źródło: TVN24
Czytaj także