Ostry spór między stronnikami byłego premiera Mateusza Morawieckiego, członkami stowarzyszenia "Rozwój Plus", a zwolennikami frakcji Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego jest wyraźnie widoczny na politycznym X. Z tego powodu w niedzielę o deeskalację zaapelował do obu stronnictw Jarosław Kaczyński.
Apel Kaczyńskiego do posłów partii
"Apeluję do moich koleżanek i kolegów o chwilę oddechu i łyk zimnej wody. Wróg jest w innym miejscu, a widząc tego rodzaju publiczne dyskusje, zaciera ręce. Czy naprawdę chcemy dostarczać naszym oponentom powodów do satysfakcji?" – napisał na platformie X prezes ugrupowania.
Sprawę komentował na antenie "Super Expressu" jeden z założycieli Konfederacji, a obecnie komentator polityczny Robert Winnicki.
Winnicki: PiS musi wybrać swoją tożsamość
Były prezes Ruchu Narodowego przypomniał wyrażają wcześniej diagnozę, że realizowana przez PiS koncepcja licytowania się z Konfederacją i Koroną nie przyniosła temu ugrupowaniu sukcesu, ponieważ została podjęta w obszarach, w których nie ma wiarygodności. Jednocześnie wyczerpała się rdzeniowa formuła PiS-u, która była w czasie rządów tej partii i została ponownie zaproponowana Polakom w wyborach w 2023 roku. Ponadto PiS od dawna nie ma już monopolu w tzw. prawicowych mediach, a tym bardziej nie ma go w social mediach, choć stara się przystosować do internetowych realiów.
– Na koniec dnia PiS musi sobie odpowiedzieć na pytanie, jaką chce być prawicą. Bo nie może być każdą prawicą jak był przez kilkanaście lat – ocenił były poseł. – Przez kilkanaście lat miał twarz Antoniego Macierewicza, Zbigniewa Ziobry, Jarosława Gowina, Andrzeja Dudy, Mateusz Morawieckiego i ponad tym wszystkim Jarosław Kaczyński. Dzisiaj PiS musi się zdecydować, jaką chce budować tożsamość – dodał, wskazując na wyraźne różnice między linią Morawieckiego a linią reprezentowaną przez Czarnka.
Zdaniem Winnickiego boksowanie PiS na prawej flance nie ma większego sensu, partia ta mogłaby natomiast powalczyć w centrum, tym bardziej że są tam obecnie bardzo słabe podmioty polityczne. Także Konfederacja WiN może "łowić" w centrum, z kolei Konfederacja KP Grzegorza Brauna przejmuje stopniowo elektorat PiS-u, nie ma jednak większych perspektyw pozyskać elektorat "środka".
Perspektywa wyjścia frakcji Morawieckiego
Przypomnijmy, że władze PiS nakazały w środę działaczom partii wystąpienie ze stowarzyszeń "prowadzących działalność polityczną", w tym ze stowarzyszeń Mateusza Morawieckiego i Jacka Sasina. Sasin podporządkował się decyzji władz partii. Morawiecki nie zamierza natomiast rezygnować ze stowarzyszenia Rozwój Plus. Na 31 lipca w Warszawie zaplanowane jest wydarzenie Rozwój + Wy, na którym będą m.in. politycy frakcji Morawieckiego i zaproszeni goście.
Czytaj też:
Kto lepszym kandydatem na premiera? Polacy zabrali głos Czytaj też:
Poseł "przerażona" Braunem: Brunatniejąca Europa
