Gociek, Gmyz: Wyrzucenie Morawieckiego i jego ludzi z PiS niczego nie załatwia
  • Piotr GociekAutor:Piotr Gociek
  • Cezary GmyzAutor:Cezary Gmyz

Gociek, Gmyz: Wyrzucenie Morawieckiego i jego ludzi z PiS niczego nie załatwia

Dodano: 
Prezes PiS Jarosław Kaczyński i wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki
Prezes PiS Jarosław Kaczyński i wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki Źródło: PAP / Albert Zawada
DWAJ PANOWIE G Ludzie pytają nas z niepokojem: „Jak teraz będzie?”. Odpowiadamy: „Tak jak wcześniej, tylko bardziej”.

Z tego bowiem, co wiemy, wyrzucenie Morawieckiego i jego ludzi z PiS niczego nie załatwia. Tak się bowiem składa, że jego partyjni przeciwnicy to nie jest jakaś jedna zwarta grupa. Tylko doraźne pospolite ruszenie, w którym każdy ma swoje interesy. No i przede wszystkim: każdy chciałby być przyszłym premierem.

Oznacza to, że zakończenie konfliktu z morawianami otwiera natychmiast inne wewnętrzne spory o to, kto byłby lepszym Czarnkiem od Czarnka w roli kandydata na kandydata na premiera. Jak wiadomo, miał on odbierać wyborców Braunowi i Mentzenowi. Teraz słyszymy, że część „maślarzy” chciałaby na kandydata na kandydata wysunąć Tobiasza Bocheńskiego. Po co? Żeby odbierać zwolenników Morawieckiemu.

Tak czy inaczej, dla autorów rubryk plotkarsko-politycznych nadeszły złote czasy. W życiu partii najpiękniejsze są bowiem chwile, kiedy wchodzi ona w etap radiostacji: wszyscy na siebie nawzajem nadają i nawet niespecjalnie się z tym kryją. Ten raj ziszcza się zwykle przed wyborami, gdy stary reżim upada, a nowy dopiero nadchodzi. Natomiast PiS wszedł w tryb radiostacji ot, tak po prostu, w związku ze sporem o STROP (Stowarzyszenie Rozwój Plus). I my to doceniamy.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także