W największej partii opozycyjnej trwa konflikt między grupą Mateusza Morawieckiego, a pozostałą częścią PiS. Oskarżani o próbę rozbicia ugrupowania członkowie Stowarzyszenia Rozwój Plus podkreślają, że nadal chcą pracować dla partii, a ich celem nie jest osłabianie opozycji. Te głosy pozostają jednak bez pozytywnej odpowiedzi ze strony kierownictwa PiS.
Sebastian Kaleta przekonuje, że prezes partii starał się zażegnać konflikt i nie dopuścić do rozłamu. Na przeszkodzie miały stanąć ambicje Mateusza Morawieckiego.
– Jako PiS próbowaliśmy tego uniknąć, pan prezes Kaczyński robił wiele żeby do rozłamu nie doszło, ale cele polityczne grupy wokół Mateusza Morawieckiego opierają się o własny szyld, konfrontację z PiS i chęci budowania czegoś, co w ich ocenie będzie gruzami PiS. Jestem przekonany, że tak nie będzie – powiedział były wiceminister sprawiedliwości.
Poseł stwierdził również, że były premier "zawiódł" partię i "wbij jej nóż w plecy". Kaleta dodał, że to, co dzieje się obecnie jest szokujące.
– Mateusz Morawiecki zawiódł nas, decydując się na rozłam. Robiliśmy wszystko, żeby tego nie było, ale musimy iść dalej. Ten uśmieszek Donaldowi Tuskowi szybko z twarzy zmyjemy – dodał.
Rozłam w PiS
W piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował, że "trzydziestu kilku" posłów jego formacji "zrezygnowało z członkostwa". We wtorek ich decyzję ma zatwierdzić Komitet Polityczny PiS.
Kaczyński zaznaczył, że każdy parlamentarzysta partii wiedział, z czym wiąże się niepodpisanie oświadczenia o braku przynależności do stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną. Mateusz Morawiecki poinformował z kolei w piątek, że jego stowarzyszenie liczy obecnie 40 posłów, jednego senatora i trzech europosłów. Oznacza to, że taka grupa polityków opuści PiS.
Czytaj też:
"Wsadzić głowy do wiadra z zimną wodą". Polityk PiS apeluje o opamiętanie Czytaj też:
"Żałosne widowisko". Prof. Nowak ostro o sporze w PiS
