Były dowódca GROM przewiduje nasilenie rosyjskich działań dywersyjnych, terrorystycznych i operacji pod obcą flagą. Jego zdaniem właśnie w ten sposób Moskwa będzie próbowała destabilizować państwa Zachodu.
W ostatnich tygodniach pojawiają się doniesienia o możliwych rosyjskich prowokacjach wymierzonych m.in. w państwa bałtyckie. Gen. Roman Polko zwraca uwagę, że ostrzeżenia dotyczące operacji pod obcą flagą pojawiały się już wcześniej.
– Co najmniej od kilku tygodni słyszymy o przygotowywanych działaniach pod obcą flagą i prowokacjach. Taki sygnał płynął też z CIA – mówi generał w rozmowie z rp.pl.
W tym kontekście zwraca uwagę na wizytę dyrektora CIA Johna Ratcliffe'a w Moskwie. Przypomina, że przed rozpoczęciem przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę do rosyjskiej stolicy udał się ówczesny szef CIA William Burns.
– Wtedy było to ostrzeżenie. Teraz znów dochodzi do takiej wizyty, więc analogia zbliża nas do wniosku, że Rosja znów coś szykuje – ocenia.
Polko: Rosji nie stać na atak dywizjami pancernymi
Generał przestrzega jednak przed utożsamianiem rosyjskiego zagrożenia wyłącznie z możliwością klasycznej inwazji wojskowej.
– Rosji nie stać dziś na atak dywizjami pancernymi, przed którymi miałyby nas chronić zapory Tarczy Wschód. Rosja prowokuje poprzez działania o charakterze terrorystycznym, tak jak robiła to jeszcze przed tą pełnoskalową agresją – podkreśla.
Jego zdaniem należy spodziewać się operacji poniżej progu otwartej wojny. Wymienia ataki na infrastrukturę krytyczną, działania floty cieni, operacje pod obcą flagą, pozyskiwanie agentów wpływu oraz werbowanie osób gotowych do przeprowadzania aktów dywersji. – Będą wysadzać tory i siać niepokój. Pod tym względem nie mam wątpliwości – mówi Polko.
Według niego rozmowy amerykańsko-rosyjskie nie doprowadzą do zasadniczej zmiany polityki Kremla.
"Priorytetem Waszyngtonu jest America First"
Były dowódca GROM uważa jednocześnie, że wizyta Ratcliffe'a w Moskwie może mieć więcej wspólnego z Iranem niż z sytuacją na wschodniej flance NATO. – Bardziej biorę pod uwagę wątek irański z prostego powodu – priorytet Waszyngtonu to "America First" – ocenia.
Według Polki Rosja, przekazując Iranowi informacje wywiadowcze, może komplikować sytuację administracji Donalda Trumpa. Generał przypuszcza, że Waszyngton może próbować wypracować z Moskwą porozumienie, które pomogłoby Stanom Zjednoczonym wyjść z impasu.
Jednocześnie zaznacza, że USA nie straciły całkowicie zainteresowania bezpieczeństwem Europy. Jego zdaniem amerykańskie służby zdają sobie sprawę, że Rosja będzie wykorzystywać każdą możliwość prowadzenia działań przeciwko NATO, jeśli nie będzie się to wiązało z ryzykiem otwartego starcia. – Jeśli Putin będzie mógł prowadzić działania pod obcą flagą, szkodzące NATO, to będzie je realizował, bo na pełnoskalową agresję go nie stać – podkreśla.
Czytaj też:
Szef CIA z niezapowiedzianą wizytą w Moskwie. Litwa wiedziała wcześniej
