"Panu Berkowi zrobiono wielką krzywdę". Minister zabrał głos

"Panu Berkowi zrobiono wielką krzywdę". Minister zabrał głos

Dodano: 
Maciej Berek
Maciej Berek Źródło: PAP / Albert Zawada
Były minister Maciej Berek jest kandydatem na sędziego TK. – To może być jeden z najlepszych sędziów, jakich Trybunał zobaczy – ocenił szef resortu sprawiedliwości Waldemar Żurek.

Przed posiedzeniem rządu, zorganizowanym 13 sierpnia br., premier Donald Tusk poinformował, że Maciej Berek przestanie pełnić funkcję ministra do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. – Ustaliliśmy wspólnie z panem ministrem, że przejdzie do innych zadań. W związku z tym zwrócił się do mnie o zwolnienie z obowiązków, jakie pełnił – mówił szef rządu.

– Był moją prawą ręką, nadal tak jest, jeśli chodzi o egzekwowanie naszych planów, priorytetów rządowych. (...) Prawie każda i każdy z was, jak zaczyna mówić o tym, co zrobił, przygotował, to zaczyna od podziękowań pod adresem ministra Berka i to jest absolutnie zrozumiałe – stwierdził Tusk, zwracając się do ministrów.

Ruch ze strony premiera spotkał się z negatywnymi opiniami, również ze strony osób, które do tej pory stroniły od wyraźnej krytyki obozu władzy.

Żurek: Widziałem tego człowieka w akcji

Do sprawy odniósł się w czwartek, podczas panelu organizowanego w ramach Campusu Polska, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

– Ja myślę, że panu Berkowi zrobiono wielką krzywdę, prezentując go jako jakiegoś znajomego czy prawą rękę bardzo ważnego polityka czy ważnych polityków – powiedział prokurator generalny.

– Widziałem tego człowieka w akcji. Potrafi wytknąć każdemu błędy prawne, jest gigantem prawa. Nigdy nie należał do żadnej partii i nie ważne, czy ktoś jest z jakiejś partii na rządzie ważnej, mniej ważnej, jeżeli pan Berek widział, że prawo jest źle tworzone, to on potrafił to powiedzieć głośno, jeszcze z wysoką kulturą osobistą. Uważam, że to jest człowiek, który ma sędziowski charakter – zapewniał Żurek.

Minister sprawiedliwości: Twórcy przepisu myśleli o Pawłowicz i Piotrowiczu

Jak podkreślił minister sprawiedliwości, odnosząc się do Macieja Berka, "jeżeli chodzi o jego umiejętności, predyspozycje, to może być jeden z najlepszych sędziów, jakich Trybunał zobaczy".

Jednocześnie Waldemar Żurek przyznał, że obecny obóz władzy obiecywał w czasie kampanii wyborczej wprowadzenie karencji dla czynnych polityków, którzy chcieliby zostać sędziami TK. – Nawet jest taki zapis w tej ustawie, która nie stała się prawem, bo została wysłana gdzieś tam do kosza – zauważył prokurator generalny.

– Tam było tak, że jest karencja 4 lata dla kogoś, kto był w rządzie. Ale jestem absolutnie przekonany, że ci, którzy tworzyli ten przepis, myśleli w kategoriach takiego rasowego polityka jak była pani Pawłowicz, panu Piotrowiczu, którzy byli posłami, należeli do partii i wola partii była dla nas najważniejsza – stwierdził Żurek.

Czytaj też:
Przecieki w prokuraturze. Żurek: Robią sobie polisy bezpieczeństwa
Czytaj też:
Sondaż: Polacy przeciwko pomysłowi Tuska

Źródło: 300polityka.pl / DoRzeczy.pl
Czytaj także