W ostatnich dniach doszło do pożarów w Polsce. W nocy z niedzieli na poniedziałek – w zakładzie Grupy WB produkującym systemy bezzałogowe w Skarżysku-Kamiennej oraz w niedzielę – w hali produkcyjno-magazynowej firmy JFG Composites w Lublinie, produkującym elementy do budowy obiektów latających.
Akt sabotażu w Skarżysku-Kamiennej
Premier Donald Tusk powiedział w środę przed posiedzeniem rządu, że "jeśli chodzi o pożary w dwóch zakładach – w Lublinie i w Skarżysku-Kamiennej – to w przypadku Skarżyska-Kamiennej nie ma żadnych wątpliwości, że doszło do celowego podpalenia, czyli do aktu sabotażu". – W przypadku Lublina nie mamy tego typu dowodów, ale nie można wykluczyć, biorąc pod uwagę także charakter produkcji, że tam również doszło do celowego podpalenia – dodał.
Tusk ostrzegał przed atakiem Rosji na członka NATO
Już w kwietniu premier Donald Tusk udzielił wywiadu "Financial Times", w którym ostrzegł, że Rosja może zaatakować członka Sojuszu Północnoatlantyckiego w perspektywie "raczej miesięcy niż lat". O tym samym pisał kilka dni temu na platformie X po rozmowie z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte.
Akty sabotażu w ostatnim czasie zdarzają się też w Niemczech.
Czy państwo jest przygotowane do aktów sabotażu i prowokacji?
Wojciech Skurkiewicz, były wiceszef MON, senator PiS, pytany o to, jak państwo polskie jest przygotowane do aktów sabotażu, ale też prowokacji, jakim mogła być rosyjska rakieta, która pod koniec lipca spadła na Lubelszczyźnie, odpowiedział, że jest wiadome, że Rosja już testuje i będą tego typu działania prowadzone w różnych obszarach. – Nie tylko w obszarach związanych z infrastrukturą krytyczną, infrastrukturą kolejową, drogową, ale również jeżeli chodzi o obiekty strategiczne i obiekty szczególnie wrażliwe – dodał.
Zdaniem senatora PiS "dlatego też polskie służby i stosowne ministerstwa, ale przede wszystkim sam premier, powinien w sposób szczególny podejmować działania, aby przeciwdziałać tego typu zagrożeniom".
– Jeżeli dzisiaj słyszę, że w Skarżysku-Kamiennej, gdzie produkowane są elementy dronów wykorzystywanych m.in. na Ukrainie, choć to jest firma z większościowym udziałem prywatnym, to niemniej, jeżeli słyszę, że może jedna, a może nawet dwie osoby zamaskowane mogły wejść na teren tego zakładu i doprowadzić do aktów sabotażu, to jestem po prostu przerażony i jestem zdumiony, że zabezpieczenie tego typu obiektów jest niewystarczające. To musi być jak najszybciej zmienione. Dotyczy to obiektów wojskowych i obiektów szczególnie wrażliwych i krytycznych, ale również i obiektów, które są wykorzystywane przez polski przemysł zbrojeniowy, skupiony w ramach Polskiej Grupy Zbrojeniowej, jak również podmiotów prywatnych – wyjaśnił.
Wojciech Skurkiewicz zauważył, że "nie możemy sobie pozwolić na jakiekolwiek zaniedbania czy jakikolwiek margines błędu, bo to może być dla nas złudne".
"Rosja prowadzi z Polską wojnę hybrydową od wielu lat"
Pytany, czy Rosja prowadzi z nami wojnę hybrydową, odpowiedział, że już od wielu lat.
– Już od 2021 roku, kiedy to Putin i Łukaszenka wykorzystali migrantów do destabilizacji wschodniej flanki NATO i naszej granicy. Działania, które były podjęte w 2021 roku i decyzje polskiego rządu, byłego szefa MON Mariusza Błaszczaka i byłego prezydenta Andrzeja Dudy, dotyczące tego, aby użyć Wojska Polskiego do wsparcia Straży Granicznej do ochrony granic, odbywało się na wniosek byłego szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego i absolutnie to było ważne i to trwa do dziś – mówił.
Wojciech Skurkiewicz wymienił również prowokacje, które są prowadzone na Bałtyku oraz w przestrzeni powietrznej Sojuszu Północnoatlantyckiego.
– Musimy przede wszystkim stworzyć potencjał, który będzie odstraszał Rosję od tego typu działań. Jeżeli dzisiaj okazuje się, że drony rosyjskie wlatują w polską przestrzeń powietrzną, że rakiety rosyjskie wlatują w polską przestrzeń powietrzną i tutaj nie ma reakcji z naszej strony wprost, reakcji kinetycznej i one nie są zestrzelone, to takie działanie rozzuchwala i Rosja będzie szła o kolejny krok, kolejny krok i kolejny krok dalej, aż doprowadzi to, nie daj Boże, do nieszczęścia – powiedział.
Działania Rosji będą się nasilać?
Były wiceszef MON pytany, czy działania Rosji mogą się nasilać, odpowiedział, iż jest przekonany, że to już jest w takim stadium, że jest to olbrzymie zagrożenie dla nas.
– Prawdopodobnie będzie się nasilać, jeżeli nie będzie adekwatnej odpowiedzi z naszej strony. Jeżeli stworzyliśmy podstawy prawne do tego, żeby unieszkodliwiać różnego typu obiekty, które nieautoryzowane wkraczają w polską przestrzeń powietrzną, a za czasów rządów PiS uprościliśmy procedury, to absolutnie powinny być podejmowane tego typu działania. Za każdym razem Rosja idzie o krok dalej, krok dalej i jeszcze krok dalej, sprawdzając nasze przygotowanie oraz sprawdzając naszą odporność, również na różnego rodzaju zagrożenia – dodał.
Czytaj też:
"Doszło do aktu sabotażu". Donald Tusk oskarża Rosję Czytaj też:
Atak na lotnisko w Lipsku. Zidentyfikowano sprawców
