Nuncjusz apostolski na Ukrainie: Bomby spadają niedaleko nuncjatury

Nuncjusz apostolski na Ukrainie: Bomby spadają niedaleko nuncjatury

Dodano: 
Rosyjski atak na Kijów
Rosyjski atak na Kijów Źródło: PAP / ROMAN PILIPEY
Bomby zrzucane na Kijów przez rosyjskie drony spadają także w pobliżu nuncjatury apostolskiej w tym mieście.

Poinformował o tym nuncjusz apostolski abp Visvaldas Kulbokas.W telefonicznej rozmowie z agencją SIR pochodzący z Litwy papieski dyplomata potwierdził, że bomby są zrzucane z dronów i władze apelują, by nie wychodzić na ulice. Opowiedział, że gdy rano odprawiał Mszę św. w nuncjaturze słychać było charakterystyczny dźwięk zbliżających się dronów. Modlił się za wówczas za ludzi ofiary, którzy najprawdopodobniej za kilka sekund padną ich ofiarą. Eksplozje, które nastąpiły, miały miejsce około kilometra od budynku nuncjatury. Wtedy ponownie modlił się za zabitych.

Hierarcha wyjaśnił, że charakterystyczny dźwięk dronów kamikadze Shahed-136, produkcji irańskiej, przypomina silniki o niskiej częstotliwości. Dwie, trzy sekundy po ich usłyszeniu dochodzi do wybuchu bomb ważących po około 35 kilogramów, dlatego eksplozje są potężne. Obrona powietrzna Ukrainy próbuje je zestrzelić i w przypadku niektórych się to udaje, inne jednak zrzucają bomby, których celem są budynki należące do ważnej infrastruktury, ale spadają one także na budynki mieszkalne. Jednak pomimo częstych i powtarzających się ataków "Ukraińcy wolą stracić życie, niż żyć w reżimie, który niszczy i opiera się na przemocy, niesprawiedliwości i kłamstwie" – zaznacza nuncjusz.

"Psychicznie trudna sytuacja"

Podkreśla, że "ONZ i organizacje międzynarodowe okazują się niezdolne do podjęcia decyzji sprzyjających pokojowi". – W całym kraju, od Kijowa do Odessy, od Charkowa do Zaporoża i Mikołajewa, jesteśmy w sytuacji, gdy każda chwila może być ostatnim momentem życia. Trzeba więc być gotowym do życia wiecznego. Sytuacja jest psychicznie trudna, ale taka jest rzeczywistość, w której żyjemy – podkreśla abp Kulbokas.

Dodaje, że chrześcijanom pozostaje nieustanna, wytrwała i ufna modlitwa, aż Bóg "obdarzy nas pokojem". – Aby jednak mógł zapanować pokój, potrzebujemy nawrócenia serc. A w tym przypadku – nawrócenia tych, którzy rozpoczęli tę agresję. Wiemy, że chodzi o nadzieję bardzo trudną i odległą, ale wiemy, że Pan jest Panem wszystkich, nie ma więc dla Niego nic niemożliwego – stwierdził nuncjusz apostolski w Kijowie.

Czytaj też:
Gen. Skrzypczak: Ukraińcy cały czas uderzają od północy
Czytaj też:
Koniec mobilizacji w Moskwie? Komunikat burmistrza

Źródło: KAI
Czytaj także