Putin w cerkwi, Zełenski nie kryje oburzenia. "Cały świat prawosławny to zobaczył..."

Putin w cerkwi, Zełenski nie kryje oburzenia. "Cały świat prawosławny to zobaczył..."

Dodano: 
Władimir Putin i patriarcha rosyjskiej Cerkwi prawosławnej – Cyryl
Władimir Putin i patriarcha rosyjskiej Cerkwi prawosławnej – Cyryl Źródło: Aleksey Nikolskyi/Sputnik/East News
– Czy chrześcijanami są ci ludzie, którzy również wczoraj nadal ostrzeliwali nasze miasta i wioski? – pytał retorycznie prezydent Zełenski.

– Czy chrześcijanami są ci ludzie, którzy również wczoraj nadal ostrzeliwali nasze miasta i wioski? (...) Którzy zabili na Wielkanoc dalszych dwoje dzieci w obwodzie donieckim: pięcio- i czternastoletnie dziewczynki? – zapytał retorycznie szef państwa. Podkreślił, że "zabijanie dzieci, niszczenie życie i przykrywanie tego cynicznym i całkowitym kłamstwem – to wszystko, co robi Rosja na Ukrainie – nie ma dokładnie nic wspólnego z chrześcijaństwem, sprzeciwiał się temu Chrystus".

– I nie są chrześcijanami ludzie, którzy po raz kolejny odmówili otwarcia korytarzy humanitarnych z Mariupola ani ci, którzy w okupowanych rejonach Ukrainy kręcili propagandowe reportaże o rzekomym rozdawaniu ludziom humanitarnych zestawów wielkanocnych – mówił dalej prezydent. Zaznaczył, że "każdy wie, zwłaszcza w Rosji, iż do 24 lutego wszyscy Ukraińcy we wszystkich zakątkach swego kraju mogli świętować Wielkanoc w sposób wolny w każdej świątyni bez jakichkolwiek zestawów humanitarnych".

Nie są też chrześcijanami ci, którzy dążą do wprowadzenia w zagarniętych rejonach obwodów chersońskiego i zaporoskiego ostrego reżymu okupacyjnego, katują ludzi i przetrzymują ich w kajdankach i którzy nawet na Wielkanoc nie pozwolili ludziom opuścić okupowane obszary oraz grozili im śmiercią – ciągnął mówca. Przypomniał, że Rosji proponowano wielkanocne zawieszenie broni, po czym podkreślił, że "świat prawosławny zobaczył, iż dla grabieżców rosyjskich Wielkanoc nic nie znaczy".

Zełenski: To czerwona data w kalendarzu

Zwrócił uwagę, że dla nich "jest to po prostu czerwona data w kalendarzu, która potrzebuje szczególnych słów i specjalnego postępowania, ale nie tego, co nazywa się wiarą i dobrem chrześcijańskim". Zełenski zauważył, że "armia rosyjska zrobiła ten dzień czerwonym nie tylko formalnie w kalendarzu, ale też od krwi". Chrześcijanie nie zrobiliby tego, mogąc ustanowić pokój – wskazał szef państwa.

Nawiązując do obecności Putina w moskiewskiej świątyni Chrystusa Zbawiciela w czasie liturgii paschalnej prezydent Ukrainy zauważył, że "trzymanie świeczki w rękach nie oznacza jeszcze bycia chrześcijaninem, podobnie jak pójście do cerkwi, aby poświęcić, jak co roku, pokarmy. "Tego również jest za mało, aby być człowiekiem i chrześcijaninem" – stwierdził Zełenski.

Ponadto wyraził wdzięczność policjantom, pracownikom Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i wszystkim odpowiedzialnym za bezpieczeństwo w czasie Wielkanocy za to, że nie dopuścili do żadnych prowokacji i "do tego wszystkiego, co zapowiadali wcześniej propagandziści rosyjscy". Oświadczył też, że Siły Zbrojne Ukrainy powstrzymują ataki wojsk rosyjskich na kluczowych kierunkach.

Na zakończenie szef państwa ukraińskiego podziękował narodowi Stanów Zjednoczonych i osobiście prezydentowi Joe Bidenowi "za potężne i szczere wsparcie". Wskazał, iż "są to konkretne rzeczy, które wzmacniają nie tylko nasze państwo, ale demokrację w ogóle, bo gdy wolności broni się w jednym kraju, to broni się jej na całym świecie".

Czytaj też:
PR24: Służby Putina zablokowały w Rosji strony Polskiego Radia dla Zagranicy
Czytaj też:
Polacy coraz mniej boją się Putina. Oto wyniki najnowszego sondażu

Źródło: KAI
Czytaj także