Jak podaje serwis Opene Russia i "The Moscow Times", ortodoksyjny biskup miał przyjąć luksusowy samochód o wartości około 6 milionów rubli (tj. około 400 tysięcy złotych).
Duchowny z archidiecezji w Oryolu, tłumaczył, że nie ma nic grzesznego w przyjmowaniu prezentów. "Sam Jezus Chrystus nosi drogie ubrania, które mu podarowano" – mówił biskup.
Serwis Open Russia podaje, że samochód to prezent od przedstawicieli lokalnego agrobiznesu, którzy dziękowali biskupowi za to, że odwiedzał najbardziej odległe nawet wioski, bez względu na pogodę.
W roku 2012 rosyjski kościół zalecił duchownym nieprzyjmowania luksusowych samochodów, z powodu psucia w ten sposób opinii o kościele.
Źródło: themoscowtimes.com/openrussia.org
