O sprawie donosi agencja UNIAN. Elektroniczna petycja została opublikowana 3 czerwca na stronie internetowej oficjalnego przedstawicielstwa prezydenta Ukrainy. Podpisało ją 28 592 osób.
Zgodnie z ukraińskim prawem, jeśli tego rodzaju dokument zostanie podpisany przez wymaganą liczbę obywateli (25 tys.), prezydent kraju jest zobligowany do udzielenia odpowiedzi na zawarte w nim kwestie. Na Ukrainie "małżeństwa" osób tej samej płci i związki partnerskie nie są uznawane prawnie.
Jedna z organizacji LGBT określiła petycję jako "ważny moment" dla członków społeczności.
– Ważne jest, aby osoby LGBTQ miały prawo zobaczyć swojego partnera i zabrać ciało z kostnicy oraz w razie potrzeby ubiegać się o odszkodowanie – powiedziała BBC Oksana Solonska, kierownik ds. komunikacji medialnej w Kyiv Pride. – Wszystkie pary małżeńskie mają te prawa. Mamy nadzieję, że małżeństwa osób tej samej płci zostaną zalegalizowane, aby ludzie mogli się o siebie troszczyć – dodała aktywistka.
Odpowiedź Zełenskiego
Prezydent przypomniał, że zgodnie z konstytucją Ukrainy małżeństwo opiera się na dobrowolnej zgodzie kobiety i mężczyzny, a w warunkach stanu wojennego konstytucji nie można zmienić.
„Jednocześnie rząd wypracował możliwości legalizacji związków partnerskich zarejestrowanych na Ukrainie w ramach prac na rzecz ustanowienia i zapewnienia praw i wolności człowieka. Zgodnie z art. 116 konstytucji Ukrainy, Gabinet Ministrów Ukrainy podejmuje działania w celu zapewnienia przestrzegania praw i wolności człowieka i obywatela” – czytamy w odpowiedzi prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Prezydent polecił premierowi Ukrainy Denysowi Szmyhalowi rozpatrzenie kwestii poruszonej w petycji i poinformowanie go o wynikach.
Czytaj też:
"Rosja nie ma szans". Mocne słowa ZełenskiegoCzytaj też:
"Kraj, który się boi". Ukraińcy wyśmiali decyzję PutinaCzytaj też:
Zełenski: Im więcej ludzi wyjedzie, tym mniej zabiją Rosjanie
