Kremlowska propaganda przedstawia Ukraińców jako nazistów i zbrodniarzy. Władze Rosji od początku inwazji na ten kraj uzasadniają swoje działania konieczności obrony rosyjskojęzycznej mniejszości oraz powstrzymania ukraińskiego "ludobójstwa".
Tymczasem na antenie kremlowskiej telewizji niespodziewanie padły prawdziwe słowa opisujące sytuację rosyjskich żołnierzy, którzy dostali się do ukraińskiej niewoli. Zaproszony do programu był żołnierz, którzy walczył w Donbasie i został schwytany przez Ukraińców opowiedział, jak on i jego koledzy byli traktowani. Jego wersja przeczy kremlowskiej propagandzie.
Słowa prawdy w rosyjskiej telewizji
Michał, bo tak nazywał się rosyjski żołnierz zaproszony do telewizji, opowiadał jak jego oddział został otoczony przez Ukraińców i zmuszony do poddania się.
– Zaczął się atak, wojska nadciągały z drugiej strony. To były ich regularne wojska, podczas gdy my byliśmy "ludźmi z tyłów". My nie byliśmy po prostu żołnierzami, wśród nas nie było prawie żadnego wojskowego. Wszyscy po prostu uciekli – mówił.
W pewnym momencie pojawił się rosyjski czołg, który miał zabrać żołnierzy. Na pojazd wskoczyło ok. 20 mężczyzn. W pewnym momencie obok czołgu eksplodował pocisk moździerzowy. Michał został ranny w nogę i twarz. Jego współtowarzysze wpadli w histerię i zaczęli strzelać w powietrze. Nagle z zarośli wyskoczyli Ukraińcy, przystawili im karabiny do głowy. – W takiej sytuacji już nic nie możesz zrobić – powiedział.
Ukraińska niewola
W dalszej części programu Michaił opowiedział, jak wyglądały warunki w ukraińskiej niewoli. Opowieść żołnierza w całości przeczyła propagandowemu przekazowi, jaki podają rosyjskie media państwowe.
– Nie bili nas, traktowali nas w porządku. W charkowskim areszcie, kiedy zdjęli nam z oczu opaski, powiedzieli nam, gdzie jesteśmy i stwierdzili, że jesteśmy jeńcami wojennymi. "Możecie teraz odetchnąć, jesteście w areszcie, więc nie na pewno nie zostaniecie teraz zabici", zapewniono – powiedział.
Rosjanin opowiadał, że w obozie jenieckim byli bardzo dobrze karmieni, a za przewinienia obowiązywała kara... pompek. Michaił dodał, że podczas pobytu w niewoli nauczył się ukraińskiego hymnu oraz "pieśni o Banderze".
Czytaj też:
Zapłakana Zacharowa recytuje wiersz. "Na zachód pełznie nasz batalion"Czytaj też:
Media: Atakując Ukrainę, Putin był pod wpływem jednego z oligarchów. Ujawniono jego nazwisko
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
