Kolejne sankcje Chin. Czego nie wolno przedstawiciel Tajwanu w USA?

Kolejne sankcje Chin. Czego nie wolno przedstawiciel Tajwanu w USA?

Dodano: 
Flaga Tajwanu.
Flaga Tajwanu. Źródło: Pixabay
Chiński rząd nałożył kolejne sankcje na przedstawiciel Tajwanu w USA. Hsiao Bi-khim i jej rodzina nie mają wstępu do Chin i na dwie wyspy.

Hsiao Bi-khim pełni de facto funkcję ambasadora Tajwanu w Stanach Zjednoczonych. Sankcje nałożone przez chiński rząd zabraniają jej i jej rodzinie wjazdu do Chin, a także przebywania na wyspach Hongkong i Makau.

Hsiao: Wow, kolejne sankcje

Chińskie Biuro ds. Tajwanu nałożyło ograniczenia także na firmy i inwestorów, którzy współpracują z Hsiao. Nie mogą oni współpracować z organizacjami i osobami w Chinach. Chińska Republika Ludowa ogłosiła sankcje niedługo po wizycie prezydent Tajwanu Tsai Ing-wen w Stanach Zjednoczonych.

"Wow, ChRL właśnie drugi raz nałożyła na mnie sankcje" – napisała na Twitterze Hsiao w odpowiedzi na ogłoszenie Biura.

twitter

Podobne sankcje Chińczycy nałożyli na The Prospect Foundation, na czele której stoi były minister spraw zagranicznych Tajwanu, a także na Radę Azjatyckich Liberałów i Demokratów – wielonarodowy sojusz podlegający pod rządzącą na Tajwanie Demokratyczną Partię Postępu (DPP).

Jak podały media państwowe Chińskie Biuro ds. Tajwanu oskarżyło te instytucje o promowanie idei "niepodległości Tajwanu" na arenie międzynarodowej.

Ubiegłoroczne sankcje

Pierwsze sankcje na Hsiao ChRL nałożyła w sierpniu ubiegłego roku, krótko po wizycie byłej przewodniczącej Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi na Tajwanie. Ograniczenia obejmowały zakaz wjazdu do Chin dla Hsiao oraz dla sześciu innych tajwańskich urzędników. Chiński rząd oskarżył reprezentant Tajwanu w USA o to, że jest "zagorzałym zwolennikiem niepodległości". Spotkało się to z potępieniem ze strony demokratycznych władz wyspy.

Chiny uważają Tajwan za własne terytorium, a nie za odrębny kraj. Rząd Tajwanu natomiast kwestionuje roszczenia Chin. Na zeszłorocznej chińskiej liście sankcji znaleźli się też minister spraw zagranicznych Tajwanu Joseph Wu i sekretarz generalny tajwańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Wellington Koo oraz politycy DPP.

Chińskie sankcje będą miały prawdopodobnie niewielkie znaczenie, ponieważ wyżsi urzędnicy tajwańscy nie odwiedzają Chin, a chińskie sądy nie mają jurysdykcji na Tajwanie. Polityk DPP, Chao Tien-lin, powiedział dziennikarzom, że sankcje nałożone na Hsiao są "absurdalne" i "nie będą miały na nią żadnego wpływu".

Czytaj też:
Tajwan pomoże Ukrainie. Jak zareagują Chiny?
Czytaj też:
Ekspert ds. Chin: Tajwan stanowi absolutnie kluczową kwestię


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Reuters
Czytaj także