Stan wojenny i mobilizacja zostaną przedłużone od godz. 5:30 rano 20 maja na okres 90 dni. Deputowany Rady Najwyższej Yarosław Żeleźniak informuje, że było to siódme głosowanie Rady Najwyższej Ukrainy za wprowadzeniem stanu wojennego od początku wojny na pełną skalę.
Stan wojenny obowiązuje na Ukrainie od 24 lutego 2022 roku. Ostatnim razem został przedłużony do 20 maja. 1 maja prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przedstawił ustawy o przedłużeniu stanu wojennego i mobilizacji na Ukrainie.
Rosja wycofa się z Ukrainy pod fałszywym pretekstem?
Według ministra obrony Ukrainy, Kreml już szuka możliwych wymówek, którymi mógłby uzasadnić opinii publicznej konieczność wycofania się z wojny. W rozmowie z agencją Interfax-Ukraina, Ołeksij Reznikow zasugerował, że Kreml już szuka wymówek, jak usprawiedliwić porażki wojskowe w trwającym od 24 lutego 2022 r. konflikcie. Według polityka, władze Rosji chcąc wycofać się z Ukrainy, mogą powoływać się na "gest dobrej woli" strony rosyjskiej.
– Jeśli obserwuje się publiczne wypowiedzi w rosyjskich mediach, widać, że już teraz używają sformułowań w rodzaju: "prawdopodobnie musimy dokończyć naszą pracę", "musimy przejść do obrony", "musimy utrzymać nasze nowo zdobyte terytoria". Przecież w przypadku kolejnego sukcesu armii ukraińskiej, czego się po niej oczekuje, trzeba zrozumieć, jak go "sprzedać" w swoim kraju i zaprezentować narodowi – powiedział minister obrony Ukrainy.
Według Ołeksija Reznikowa na Kremlu "mieli też przesadzone oczekiwania: zdobyć Kijów w trzy dni itd. (...) I choć propaganda w Federacji Rosyjskiej działa wyjątkowo dobrze, to za każdym razem staje się trudniejsza".
– To nie jest prognoza, tylko moje rozumowanie, ale mimo to nie zdziwiłbym się, gdyby mieli jakiś problem w postaci poważnej katastrofy spowodowanej przez człowieka na terytorium Rosji – mówił polityk. – Załóżmy na przykład, że coś dzieje się z elektrownią, elektrownią wodną lub elektrownią jądrową. W takim przypadku wystąpi ryzyko dla ludności, które będzie wymagało natychmiastowej uwagi rządu i zgromadzenia zasobów, głównie żołnierzy. I w ten sposób najwyraźniej będą mogli wytłumaczyć ludziom, dlaczego kończą aktywne działania zbrojne na Ukrainie. Oznacza to, że będą musieli ogłosić "gest dobrej woli" pod pozorem jakiegoś kataklizmu na terytorium Federacji Rosyjskiej – wyjaśnił minister, kreśląc możliwe scenariusze na przyszłość.
Czytaj też:
"Zagrożenie nuklearne jest ogromne"Czytaj też:
Minister obrony Rosji przedstawił "klucz do sukcesu" na Ukrainie
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
