Na Kremlu wrze. Zachodni wywiad przewiduje "krytyczny moment" 1 lipca

Na Kremlu wrze. Zachodni wywiad przewiduje "krytyczny moment" 1 lipca

Dodano: 
Władimir Putin, prezydent Rosji
Władimir Putin, prezydent Rosji Źródło: PAP/EPA
Według wywiadu wojskowego Wielkiej Brytanii szef Grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn rzucił wyzwanie prezydentowi Władimirowi Putinowi i rosyjskim władzom.

10 czerwca rosyjskie Ministerstwo Obrony oświadczyło, że wszystkie "formacje ochotnicze" walczące na Ukrainie, takie jak Grupa Wagnera, powinny podpisywać kontrakty bezpośrednio z MON Rosji. Prezydent Władimir Putin, występując kilka dni później w państwowej telewizji, poparł ten krok.

Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii zauważa w swojej najnowszej analizie, że Prigożyn, który wcześniej ostro krytykował rosyjskie MON, jednocześnie polegając na autorytecie Putina, ogłosił, że żaden z jego ludzi nie podpisze kontraktu z resortem obrony w Moskwie.

"Retoryka Prigożyna ewoluuje w kierunku buntu wobec szerszych części rosyjskiego establishmentu. 1 lipca 2023 r., czyli ostateczny termin podpisania umów przez ochotników, prawdopodobnie będzie krytycznym momentem w sporze" – czytamy w raporcie brytyjskiego wywiadu.

Spór Grupy Wagnera z Kremlem i MON Rosji

Szef Grupy Wagnera w przeszłości wielokrotnie narzekał na to, jak Rosja prowadzi wojnę na Ukrainie. Często mówił, że regularne siły zbrojne nie dostarczają jego ludziom amunicji, której potrzebują, oskarżając najwyższe dowództwo rosyjskie nawet o zdradę.

Polski Instytut Spraw Międzynarodowych szacuje, że w ciągu roku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę liczebność wagnerowców wzrosła z 1 tys. do 50-60 tys. Jak podkreśla PISM, otwarty udział w wojnie wymusił zmianę charakteru Grupy Wagnera z elitarnej jednostki realizującej zadania specjalne na organizację korzystającą z masowego poboru skazańców wysyłanych na front.

Kim jest Jewgienij Prigożyn?

62-letni Prigożyn jest najpotężniejszym z grupy sojuszników Putina, którzy obecnie kontrolują prywatne armie rekrutujące najwyższych oficerów wojskowych, byłych szpiegów i skazańców. Stany Zjednoczone uznają Prigożyna za oligarchę i nałożyły na niego sankcje za próby ingerowania w wybory w USA i szerzenie rosyjskiej dezinformacji na całym świecie.

Prigożyn, który przed rozpoczęciem działalności gospodarczej w latach 90. odsiedział dziewięć lat w więzieniu w czasach sowieckich za rabunek i inne przestępstwa, przyznał się do ingerowania w amerykańskie wybory, a także do swojej roli w założeniu prywatnej firmy wojskowej Wagner.

Czytaj też:
Prigożyn ujawnia: Rosja rozważa prowokację nuklearną


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Ukrainska Pravda / Reuters / PISM / Moscow Times
Czytaj także