W czasie spotkania omówiono kwestie dotyczące systemu bezpieczeństwa w Europie, a także wsparcia militarnego dla Ukrainy. Plan dozbrojenia Wspólnoty, proponowany przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen, został przyjęty jednomyślnie.
– Chciałbym podziękować wszystkim przywódcom europejskim. Przede wszystkim za takie sygnały, takie potężne wsparcie od samego początku wojny – powiedział przed rozpoczęciem nadzwyczajnego szczytu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
– Wielkie wyrazy wdzięczności, to dla nas bardzo wiele znaczy, że nie jesteśmy sami. Czujemy to, jest to bardzo ważne. Jest to silny sygnał dla narodu ukraińskiego, dla wojowników w Ukrainie – kontynuował.
Jednomyślność w UE ws. dozbrojenia
Na propozycję szefowej KE zgodziło się 27 państw. Chodzi o pakiet pożyczek w wysokości 150 mld euro, a także umożliwienie krajom członkowskim zwiększenia wydatków na obronę, które wykraczają unijną dyscypliną budżetową.
Na tym jednak nie koniec. W konkluzjach Rady Europejskiej wezwano do zwiększenia wielkości dostępnego finansowania w obszarze bezpieczeństwa i obronności. Obecnie ten limit wynosi osiem miliardów euro.
– Państwa Unii Europejskiej dały zielone światło planom wzmocnienia obrony jako bastionu przeciwko Rosji – przekazała rzecznik Rady Europejskiej.
Premier Portugalii: Jeśli zajdzie taka potrzeba, nasi żołnierze będą na Ukrainie
Po zakończeniu szczytu, premier Portugalii Luis Montenegro w rozmowie z krajowymi mediami poinformował, że Lizbona nie zawaha się wysłać na Ukrainę swoich żołnierzy, o ile "zajdzie taka potrzeba".
Jak podkreślił, Portugalia, kierując się zasadą solidarności, będzie stać u boku swoich sojuszników z Unii Europejskiej. Celem takiego działania ma być zapewnienie Kijowowi gwarancji bezpieczeństwa po zakończeniu wojny z Rosją.
– W sytuacji wysłania przez państwa europejskie wojsk do Ukrainy, nasi żołnierze również się tam pojawią – zaznaczył Monetengro.
Szef portugalskiego rządu podkreślił, że jego kraj "nie pozostanie bierny", jeśli chodzi o zapewnienie pokoju w państwie, które zostało zaatakowane przez Rosję.
Montenegro zaznaczył jednocześnie, że decyzje w tej sprawie będą jednak "podejmowane etapami".
Czytaj też:
"UE chce kontynuacji wojny". Orban murem za TrumpemCzytaj też:
Polscy żołnierze na Ukrainie? Tusk zabrał głos
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
