Trump zatwierdził ataki Ukrainy. Skąd taka decyzja prezydenta USA?

Trump zatwierdził ataki Ukrainy. Skąd taka decyzja prezydenta USA?

Dodano: 
Donald Trump, prezydent USA
Donald Trump, prezydent USA Źródło: Wikimedia Commons
Prezydent USA Donald Trump zatwierdził ataki Ukrainy na "flotę cieni" Rosji – podał "The Atlantic", powołując się na amerykańskich i ukraińskich urzędników.

Według źródeł, za rządów Trumpa Stany Zjednoczone dały Ukrainie zielone światło na atakowanie rosyjskiej "floty cieni", czyli tankowców transportujących rosyjską ropę z pominięciem sankcji. Z najnowszych doniesień wynika, że prezydent USA nie sprzeciwiał się atakom, a w niektórych przypadkach zezwolił na dostarczenie Ukrainie informacji wywiadowczych.

W obliczu presji wywieranej przez Waszyngton na Kijów, by przyspieszył rozmowy pokojowe, Ukraina w ostatnich tygodniach wzięła na celownik kilka tankowców "floty cieni". Służby ukraińskie przyznały się do odpowiedzialności za ataki na Morzu Czarnym, podczas gdy Moskwa nazwała je "piractwem" i zagroziła kontratakiem na statki przewożące ukraińskie towary. Impas doprowadził do gwałtownego wzrostu cen ubezpieczeń statków.

Ataki na "flotę cieni", sankcje na rosyjskich gigantów naftowych. W co gra Trump?

Według "The Atlantic", pomimo publicznej retoryki o dążeniu do pokojowego rozwiązania konfliktu, Trump poparł wysiłki Ukrainy zmierzające do sparaliżowania rosyjskiego przemysłu naftowego. W październiku jego administracja nałożyła sankcje na Rosnieft i Łukoil, co uderzyło w część rosyjskiego eksportu i doprowadziło do spadku cen rosyjskiej ropy.

Magazyn napisał, że Stany Zjednoczone mają świadomość ryzyka dla rynku globalnego, ale postrzegają ukraińskie ataki jako ważne narzędzie nacisku na Władimira Putina. Waszyngton ma nadzieję, że kwestia ropy zmusi Kreml do aktywniejszego poszukiwania dróg negocjacji.

Czy to skłoni Putina do negocjacji? Biden obawiał się eskalacji

Były ukraiński minister infrastruktury Ołeksandr Kubrakow, który wcześniej sprzeciwiał się atakom na statki cywilne, uważa teraz, że taka eskalacja jest uzasadniona. – Jeśli zmusi to Putina do negocjacji, ta można zagrać tą kartą – powiedział.

Podejście Trumpa do ukraińskich ataków na tankowce "floty cieni" jest inne niż jego poprzednika Joe Bidena, który obawiał się eskalacji i był przeciwny atakom na rosyjską logistykę naftową na wodach międzynarodowych – odnotowuje "The Atlantic".

Czytaj też:
Europie grozi katastrofa. "Flota cieni" Putina zrzuca ropę do mórz


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Damian Cygan
Źródło: The Atlantic
Czytaj także