"Idioci pogardzają USA". Miedwiediew wskazał kraje

"Idioci pogardzają USA". Miedwiediew wskazał kraje

Dodano: 
Dmitrij Miedwiediew, były prezydent i były premier Rosji
Dmitrij Miedwiediew, były prezydent i były premier Rosji Źródło: Wikimedia Commons
Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew ostro skrytykował politykę energetyczną UE. "Trump jest nielubiany przez dzisiejszych idiotów" – stwierdził polityk.

Zgodnie z unijnym rozporządzeniem wdrażającym strategię REPowerEU, wszystkie państwa Unii Europejskiej mają zakaz importu gazu z Rosji.

Do sytuacji odniósł się wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew. Były prezydent Rosji obwieścił na komunikatorze MAX, że Stary Kontynent "wpakował się w potworną pułapkę". Jego zdaniem Europa "krytycznie" uzależniła się od Stanów Zjednoczonych za sprawą rezygnacji z rosyjskich nośników.

Miedwiediew o UE: Trump jest nielubiany przez idiotów

"Unia Europejska nawet nie zdaje sobie sprawy, w jak potworną pułapkę sama się wpakowała" – napisał Miedwiediew. "W rolę zbawcy dostarczającego nośniki energii niewątpliwie wcieli się teraz pogardzany przez tych idiotów Waszyngton. Ale stawka zwiększenia jego pomocy będzie nieporównywalnie wyższa niż tylko pieniądze" – zaznaczył.

Polsat News zwrócił uwagę, że jeszcze kilka dni wcześniej były prezydent Rosji chwalił Donalda Trumpa, mówiąc, że ma on "co najmniej dwie zalety". – Po pierwsze, na pewno nie jest rusofobem. Po drugie, jest naprawdę pogodnym facetem – zaznaczył polityk w wywiadzie, jakiego udzielił w poniedziałek agencji TASS.

Teraz Miedwiediew, odnosząc się do państw UE, stwierdził, że "Trump jest nielubiany przez dzisiejszych idiotów". "Ceną będą resztki suwerenności państw członkowskich UE. A Grenlandia to dopiero początek" – napisał wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.

Krytyka USA ws. Maduro

Dmitrij Miedwiediew opublikował niedawno artykuł w serwisie internetowym RIA Novosti. Polityk poruszył w nim m.in. ostatnią interwencję zbrojną USA w Wenezueli. W tym wypadku pod adresem Waszyngtonu padły krytyczne słowa.

"Porwanie prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro to bezwzględne naruszenie prawa międzynarodowego" – stwierdził były prezydent Rosji.

Jego zdaniem nie jest to "zwykłe bezczelne porwanie" "To porwanie wysoko postawionego urzędnika jest częścią znacznie ważniejszego celu: uzyskania wyłącznej kontroli nad półkulą zachodnią. Co więcej, (...) nie tylko faktycznej kontroli opartej na zasadzie 'robię to, bo mogę', ale także zabezpieczenia tych 'nabytków' de iure" – przekonywał Miedwiediew.

Czytaj też:
Gospodarka Rosji w poważnych tarapatach. Przyznał to sam Putin
Czytaj też:
Znaczący cios gospodarczy w Rosję. Modi i Trump dogadani


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: polsatnews.pl / Wp.pl, TASS, Ria Novosti, DoRzeczy.pl
Czytaj także