Prezydent Iranu Masud Pezeszkian wygłosił orędzie z okazji Nowruzu. Jest to tradycyjny dzień świąteczny poświęcony rodzinie i przyjaciołom, podczas którego – w normalnych warunkach – przygotowuje się świąteczne potrawy, tańczy i śpiewa.
Pezeszkian: Nie dążymy do konfliktu z sąsiadami
W orędziu głowa państwa Islamskiej Republiki powiedziała, że Teheran nie dąży do wojny z sąsiednimi krajami arabskimi, ani żadnymi muzułmańskimi krajami. – Nasze trudności są wynikiem ingerencji wrogów – powiedział, nawiązując do ataków, jakich dokonuje irańskie wojsko na cele położone w państwach sąsiadów.
– Nasi drodzy sąsiedzi, którzy nas otaczacie, jesteście naszymi braćmi. Przybyliśmy, aby rozwiązać wszystkie te spory z wami – powiedział Pezeszkian, cytowany przez Al Jazeerę.
Polityk przekazał, że Iran zaproponował, aby "w celu ustanowienia pokoju i stabilności w regionie utworzyć regionalną strukturę bezpieczeństwa złożoną z krajów islamskich". Podkreślał w tym kontekście, że państwa arabskie nie potrzebują "obecności osób z zewnątrz w regionie".
Pezeszkian powtórzył, że Iran nie dąży do posiadania broni jądrowej, przypominając, że były Najwyższy Przywódca Ali Chamenei ogłosił w przeszłości zakaz religijny w tej sprawie, zatem żadnemu urzędnikowi nie wolno realizować planów jej pozyskania.
Dramatyczne skutki wojny dla rynku paliw
Po izraelskim ataku na irańskie pola gazowe South Pars, siły zbrojne Islamskiej Republiki zaatakowały instalacje infrastruktury wydobywczej w okolicznych państwach arabskich, w tym kompleks energetyczny Ras Laffan w Katarze, gdzie znajduje się największa na świecie instalacja do produkcji gazu LNG, czyli gazu skroplonego. Na cel obrały również rafinerie ropy naftowej w Kuwejcie, Arabii Saudyjskiej i zakłady gazowe w Abu Zabi.
Teheran traktuje państwa arabskie, które udostępniły Amerykanom bazy i lotniska wojskowej jako biorące udział w agresji. Państwa arabskie wezwały Iran do zaprzestania uderzeń na ich infrastrukturę krytyczną. Oświadczenie wystosowały: Arabia Saudyjska, Katar, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie Azerbejdżan, Bahrajn, Egipt, Jordania, Pakistan i dołączyła do nich Turcja.
Cele Izraela
Po bombardowaniach, w tym na magazyny z ropą naftową, w tragicznej sytuacji znajduje się Teheran. W ub. weekend nad stolicą Iranu unosiły się gigantyczne kłębowiska czarnego dymu i spadł też czarny deszcz. Są olbrzymie problemy m.in. z wodą i prądem. Wielu ludzi musiało opuścić miasto. W Iranie i Izraelu obowiązuje ścisła cenzura wojenna. Skala szkód wyrządzonych irańskimi atakami na Izrael nie jest znana.
Premier Izraela Benjamin Netenjahu powiedział w czwartek, że "nie ma już zdolności do wzbogacania uranu ani produkcji rakiet balistycznych", jego arsenał rakietowy i dronów jest masowo osłabiany i zostanie zniszczony wraz z fabrykami wytwarzającymi komponenty do tego sprzętu.
Iran zablokował Cieśninę Ormuz
Podczas gdy Amerykanie chcą szybko zniszczyć zdolności militarne Iranu, Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) przyjął strategię zdecentralizowanej obrony i gry na czas, komunikując, że jest gotowy do co najmniej 6-miesięcznej wojny. Najbardziej uciążliwym dla światowej gospodarki środkiem, jest zablokowanie Cieśniny Ormuz w Zatoce Perskiej, której jak się okazało, Amerykanie nie są w stanie zabezpieczyć.
W konsekwencji wojny Ormuz, przez którą transportuje się ok. jedną piątą światowego handlu ropą naftową i gazem, została w praktyce wyłączona z ruchu. Do Polski nie może dotrzeć gaz ziemny z Kataru. Ceny ropy poszybowały w górę, osiągając w czwartek astronomiczne 118 dolarów za baryłkę. To z kolei przełoży się na wzrosty cen towarów i usług także w Europie.
Czytaj też:
"Zapamiętamy to". Trump znów mocno skrytykował NATO
Wojna z Iranem. Szwajcaria wstrzymuje eksport broni do USA
